Wegetarianizm - double drabble
– Halo?
– Kaśka? Gdzie ty zniknęłaś? Najpierw Mariola, teraz ty…
– A… (zmęczonym głosem) rozłożyło mnie na łopatki, dopiero dzisiaj zaczynam się do czegoś nadawać…
– Kurde, zdrowiej. Nudno tu tak samej w tej robocie. Już z nudów ułożyłam pełno planów na nasze wolne. (uśmiech) Może wypróbujemy ten nowy lokal na Krakowskiej? Podobno za ich tatara można zabić…
– Chyba zwariowałaś! Nie jem swoich przyjaciół!
– Tak, tak. Droczę się tylko. Coś bezmięsnego też na pewno się znajdzie. A wiesz coś o Marioli? Coś słuch po niej zaginął…
– Jak dla mnie może tak zostać. – Ton głosu Kaśki stał się lodowaty.
– Sorry, sorry. Też bym nie chciała widzieć baby, która…
…odbiła mi faceta.
– Dzięki za troskę, muszę kończyć, obiad mi się robi.
– Mmm, a co przygotowujesz?
– I tak nie uwierzysz.
– Dobra, dobra. (Słyszalne przewracanie oczami.) Pewnie jakieś wege-cośtam, którego nazwy i tak nie znam. Do zobaczenia, smacznego!
(sygnał końca rozmowy)
Kaśka odłożyła telefon i zamieszała gulasz – zaraz będzie gotowy. Reszta mięsa suszyła się w piekarniku i czekała bezpiecznie w zamrażarce. Oprawa zdobyczy i utylizacja resztek trochę zajęła, ale było warto. Przydało się dzieciństwo na wsi i pomaganie przy świniobiciu.
Mariola? Phi. Za prędko o niej nie usłyszą.
Nie jadam swoich przyjaciół… ale wrogów już jak najbardziej.
*
PS: Żadne zwierzę nie ucierpiało w procesie tworzenia.
Komentarze (10)
Haha, dobre, uśmiechnęło :D.
Pewnie smakuje jak kurczak :D.
Cieszę się, o to chodziło :)
Pewnie tak😅
Jako wegetarianka potwierdzam, robimy tak zawsze, kiedy mamy ochotę na mięso 😶
Dzięki za wpadnięcie - dobrze usłyszeć opinię eksperta :)
"Nie jadam swoich przyjaciół… ale wrogów już jak najbardziej". - marchewka, czy stek? Oto jest pytanie. Fajne. Ukazuje trzy tematy: mięsożercy, wegetarianie i zdrajcy, na których można zęby połamać. Może jednak dobrze, że wykiwana nie je mięsa. Pozdrawiam.
Dzięki, pozdrawiam też :)
Przyrządza Mariolę na wiele sposobów... i weź tu komuś odbij faceta, można skończyć na talerzu.
Ciekawe czy będzie jej smakować...
Wniosek: nie odbijać ludziom facetów :)
Kobiet na wszelki wypadek też nie.
Droga_we_mgle↔Prawie, że apetyczne, aczkolwiek z morałem. Ciekawe jak smakuje?:))
Aczkolwiek zakończyłbym na ... ''przy świniobiciu"
Byłoby ciekawiej, chociaż domysł – z uwagi na to, co przed – byłby do ogarnięcia na talerzu.
Pozdrawiam🤠:)
Dekaos Dondi ✎Tjeri wyżej twierdzi, że smakuje jak kurczak :))
Dzięki za komentarz i też pozdrawiam ~
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania