wejdź, zapraszam

ciężko ukryć świadomość

pod maską obojętności

 

niska hemoglobina

wydaje się być gdzieś za ścianą

 

w innym świecie pręży ramiona

by zagarnąć coraz więcej

z ciebie

 

przestawię łóżko

by być jak najdalej

 

w powietrzu zło traci moc

rozbija się jak cząsteczki światła

 

teraz przyszła co pora na sztuczny uśmiech

 

nawet szpitalne drzwi skrzypią ciszej

kiedy wchodzisz

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania