wejście smoka

ja…

a życie prowadzi

swoimi drogami

czas sieje

zbiera plony

 

nie cieszy

pierwsza zieleń listków

uśmiechy przechodniów

kot na ulicy

 

rzeczywistość

obok

dotyka woła zachęca

a my

wymyślamy inną

na zawołanie

 

chcemy być ...

 

boimy się smoków

iść w codzienności

której

nie potrafimy …

 

3.2026 andrew

Średnia ocena: 1.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania