Całość boska, ale strasznie brakuje mi w ostatnim wersie dwusylabowego ajcentu oraz zwiększenia wydzielania jadu. Jad nadałby większą dynamikę i autentyzm odczuć.
Obaj z zapisem: "to życzę suce, by sczezła w p i e k l e."
Tak bym widział.
Pozdro wielkie.
Fajnie, że jesteś, Ench.
Masz rację Can, ale, jak widzisz, ja w temacie wierszy regularnych wciąż poruszam się niepewnie. Podziwiam i sama staram się unikać - jednak myślę, że nie zawsze warto. To moja chyba druga prawdziwa próba zaraz po spacerach "pod rękę z Chopinem".
Ojejku, ale mi miło <3
Ciebie też miło tutaj widzieć, zawsze.
kurde, pisał ostatnio ktoś coś podobnego; nie pamiętam już kto. Powtórzę z tamtego komentarza mniej więcej: Co te pisanie z nami robi? heh, fajne to. Pozdro
Znakomite, szczególnie ostatnie wersy do bólu prawdziwe. jak każdy piszący znam te klimaty i wiem, że vena ma nas czasami w d....e, choć czasami potrafi zaskoczyć. Dobre i prhttp://www.opowi.pl/awdziwe. 5
Enchanteuse Wiesz, uzależnienie jest, bo ja nie raz próbowałem pisać bez veny i do dupy teksty się rodziły. To takie cholerstwo, które jak jest to dobrze, ale jak nie ma to można sobie darować pisanie.
Komentarze (18)
No wiesz, takie życzenia dla Weny :)
No wiesz, kiedy opuści Cię w pół słowa ;D
Enchanteuse a to franca faktycznie :)
Maurycy Lesniewski a żebyś wiedział!
Całość boska, ale strasznie brakuje mi w ostatnim wersie dwusylabowego ajcentu oraz zwiększenia wydzielania jadu. Jad nadałby większą dynamikę i autentyzm odczuć.
Obaj z zapisem: "to życzę suce, by sczezła w p i e k l e."
Tak bym widział.
Pozdro wielkie.
Fajnie, że jesteś, Ench.
Masz rację Can, ale, jak widzisz, ja w temacie wierszy regularnych wciąż poruszam się niepewnie. Podziwiam i sama staram się unikać - jednak myślę, że nie zawsze warto. To moja chyba druga prawdziwa próba zaraz po spacerach "pod rękę z Chopinem".
Ojejku, ale mi miło <3
Ciebie też miło tutaj widzieć, zawsze.
Wiesz co, zaryzykuję. Tej sylaby faktycznie brakuje, "suka" jest mocna...
Słowem, przystaję na to. Dzięki.
Wena nie sługa, nie zna co to pany... można rzec. Pięknie to ujęłaś. I czasem trzeba jej się postawić. A co?
Pozdrawiam serdecznie
Tak to bywa z weną. :D
Tanaris, Pasjo - dziękuję Wam za wizytę.
kurde, pisał ostatnio ktoś coś podobnego; nie pamiętam już kto. Powtórzę z tamtego komentarza mniej więcej: Co te pisanie z nami robi? heh, fajne to. Pozdro
Bodajże Cyber wiedźma. Dzięki, Bucz.
Znakomite, szczególnie ostatnie wersy do bólu prawdziwe. jak każdy piszący znam te klimaty i wiem, że vena ma nas czasami w d....e, choć czasami potrafi zaskoczyć. Dobre i prhttp://www.opowi.pl/awdziwe. 5
Oj tam, to tak w ramach ćwiczeń bardziej niż na poważnie. Ale denerwuje mnie nieraz to uzależnienie od weny. Dzięki za wizytę, Ozarze.
Enchanteuse Wiesz, uzależnienie jest, bo ja nie raz próbowałem pisać bez veny i do dupy teksty się rodziły. To takie cholerstwo, które jak jest to dobrze, ale jak nie ma to można sobie darować pisanie.
Ozar no tak, z tym że to chyba bardziej dotyczy wierszy. Chociaż, co ja, niepisząca prozy mogę o tym wiedzieć :P
coś ma :)
Dzięki :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania