Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Wena, wena, wena - to jest zło
To jest zło, kiedy serii skończyć nie mogę
Wena mnie nie napada, kurwa, zło
Chcę wenę, czytelnicy czekają na kolejny rozdział
Wena nie przychodzi
To tak jakbym udzielił komuś pożyczki, wena mnie oszukała
Nie oddała pieniędzy, dziwka jebana
Czekam już drugi rok, czytelnicy czekają na rozdział
Weny nie ma i chuj, jakoś sobie poradzę
Najgorsze jest może to, że ta wena
To ścierwo które się zamyka w człowieku
Ja już tej weny nie odzyskam, czytelnicy odchodzą
Wena mnie opuściła, i chuj nocą
Czekam na wenę, czekam, czekam, czekam
To jest zło - wena to zło
Ile razy mam Wam to mówić, kiedy czekacie na kolejny rozdział
Ale ja nie mam pierdolonej weny, czekajcie dalej
Komentarze (9)
To żeś napisał...
Pozdrawiam.
Pożyczyć Ci moją? Na wieczne oddanie:) Jeszcze dopłacę:) Tylko reklamacji nie przyjmuję:)))
Fajnie by bylo
Współczuję
tzn w pewnym sensie wenie tez dziekuje, gdyby nie ona nie byloby tych 83 opowiadan
Może się zamknąłeś? Stań otworem do niej to wróci. Za ból piąteczka i zdrówko
Kiedy weny brak to serio jest cieżko :/ ale nie poddawaj się!! I nie każ innym czekać :p
Dobre xd. 4
Dla mnie wena to mit, to tylko pretekst, by nie pisać. Każdego dnia, zdążają się sytuacje, które można opisać, przerobić według własnych potrzeb i wykorzystać w tekście - niekoniecznie w akurat tym, który piszę. Często inspiracją może być jakiś małoistotny detal, a nawet kolor paznokci. Może zabrzmi to dziwnie, ale sprawdziłam to na sobie. Wtedy kiedy dopada mnie taki moment, gdzie nie mogę znaleźć odpowiednich słów, wymyślić kolejnej sceny - odkładam pisany tekst. Zaczynam myśleć o wszystkim innym tylko nie o pisaniu. I tak pojawiają się sceny, które mimowolnie i tak spisuję - może kiedyś je wykorzystam. ;)
A co do powyższego tekstu... Dla mnie jest o niczym. :P
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania