wenus i mars

o kobietach mógłbym wiele

niemniej z kobietami

tymczasem wenus

niedostępna

zamyka bramy

orszak królowej szykuje

powitanie

wśród najbliższych panien

 

zagościła na mej twarzy

marsowa mina

zaplątałem się

wśród zwątpień

czym król dla królowej

przecież to na chwilę

zachować odległość

od dźwięku klucza

 

nigdy bym nie przypuszczał

ataku

tym bardziej

o poranku

schowane uczucia

tęsknie łapały chwile

co noc zabrała wenus

kiedy zapraszał mars

 

© Artbook

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • kigja pół roku temu
    Przeczytałam i zerknęłam w te oczy...
    hahahahaha
  • Artbook pół roku temu
    Cieszę się z przeczytania :-)
    Dzięki.
    Mrugam okiem i przesyłam ciepłe spojrzenie ;-D
  • Tjeri pół roku temu
    Tak na pierwszy rzut oka i ucha, ale głównie oka, powiedziałam, że nie w moim guście (nie przepadam za takim zapisem). Natomiast z każdym czytaniem tekst zyskiwał. Po czterech :) mogę powiedzieć, że wiersz mi się podoba... Fajna gra słów, zabawa marsowenusami.
    A! Za każdym razem czytam "niemniej z kobietami" jako nie mnie z kobietami" - brzmi mi bardziej z pazurem... :)))
  • Artbook pół roku temu
    Dzięki Tjeri :-)
    " Fajna gra słów, zabawa marsowenusami." - o to chodziło i cieszę się, że zwróciłaś na to uwagę.
    Ja to rzadko kiedy takie wiersze tworzę, ale ten był potrzebą chwili ;-)
    Miło, że zajrzałaś. Bardzo lubię twoje rzeczowe i szczere komentarze na temat tekstów.
    Z podziękowaniem!
  • Ośmiorniczka pół roku temu
    Mi Się podoba :)
  • Artbook pół roku temu
    No i szacumeczek Ośmiorniczka!
    Bardzo się cieszę z podobania i z odwiedzinek :-)
    Dziękuje i pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania