Weronika cz. 2
Początek część druga
Elwira, że swoim chłopakiem Adamem miło spędzają czas, w pewnym momencie Adam oświadcza się Elwirze, która godzi się poślubić Adama, i postanawiają wrócić do Ameryki. Podczas powrotu Adam zaczyna się źle czuć i ma problemy z żołądkiem, zaczyna wymiotować. Dlatego zaraz po powrocie do Ameryki Adam razem z Elwirą jadą do szpitala. Proces leczenia Adama trwał ponad trzy tygodnie, dlatego Elwira postanowiła jechać do domu Adama i na razie nie spotykać się z rodziną i bratem. Po jakimś czasie Weronika zostaje przekazana rodzicom zastępczym do wyjaśnienia sprawy lub ewentualnej adopcji, jeżeli rodzice Weroniki się nie odnajdą. Do Jana i Ewy, którzy mają już Jacka, Pawła, Czesława i Grześka oraz najmłodszą Marysię, Iwonę, Beatę oraz Gabrysię, którzy w ukryciu nadużywają alkoholu i zmuszają swoje dzieci do pracy w domu i żebrania na ulicy wielokrotnie ich, bijąc i poniżając w szczególności jak są pod wpływem alkoholu. Zofia i Waldemar, rodzice Józefa są skłóceni jak dowiedzieli się o śmierci Wojtka i na razie nic nie mówią Elwirze dopóki nie wróci do domu, dlatego cały czas dochodzi do kłótni a w pewnym momencie Waldemar źle się poczuł i upad. Zofia podbiegła do męża i próbowała mu pomóc wzywają pogotowie. Waldemar trafił do szpitala w ciężkim stanie. Gdy Józef dowiedział się o stanie Ojca, zadzwonił do Elwiry, aby przyjechała do szpitala, bo z ojcem jest źle i postanowił na razie nic nie mówić o bracie, żeby Elwira się nie załamała dopóki z ojcem sytuacja się nie wyjaśni. Elwira po przyjeździe do szpitala próbowała dodzwonić się do Wojtka i Kingi, jednak ich telefony nie odpowiadały. Wydało jej się, to dziwne, ale uznała, że pewnie nie chcą lub nie mają czasu na rozmowę i pobiegła do lekarza, żeby dowiedzieć się, co z ojcem. Lekarze stwierdzili, że miał poważny zawał i na razie pozostanie w szpitalu. Elwira po spotkaniu z ojcem postanowiła już nie dzwonić do Wojtka, dopóki stan ojca się nie poprawi, żeby ich nie martwić, bo i tak nie mają czasu z powodu dziecka. Józef spotkał się z zarządem firmy, aby przejąć obowiązki Wojtka, dlatego nie miał czasu zając się domem w Polsce i firmą, i nie sprawdzał, co tam się dzieje. Po dwóch miesiącach Ojciec Józefa i Elwiry wrócił do zdrowia, pogodził się z Zofią i zrobił wspólną kolację z rodziną, na którą został zaproszony chłopak i przeszły mąż Elwiry Adam.
W tym czasie w domu opiekuńczym w Polsce, gdzie są trzymane wszystkie dokumenty dzieci i ich przyjęcia do adopcji, dochodzi do spięcia instalacji elektrycznej i pożaru, cała dokumentacja ulega spaleniu. Weronika, która jest razem z Jackiem, Pawłem, Czesławem, Grześkiem oraz najmłodszą Marysią, Iwoną, Beatą i Gabrysią, wychowuje się w rodzinie, w której Weronika cały czas jest szarpana, bita przez Ewę, jak płacze, oraz swoje rodzeństwo, w szczególności Jacka, który jest bardziej agresywny i przejmuje zachowania Jana. Po trzech miesiącach Elwira postanawia jechać do Polski, aby spotkać się z bratem Wojtkiem i jego żoną Kingą. W tym celu spotyka się z bratem Józefem, aby mu o tym powiedzieć, bo nie może dodzwonić się do nich. Informuje go o tym, że musi jechać do brata, bo nie odpowiada na telefon. W tym czasie Józef każe jej siadać, bo ma coś ważnego do powiedzenia, ale ona chce pierwsza mówić. Józef jej przerywa i mówi.
– słuchaj, twój brat Wojtek nie żyje. Zginął w wypadku samochodowym jakieś trzy miesiące temu a jego żona trafiła w tym czasie do szpitala, bo miała guza i zmarła podczas operacji, więc nie chciałem ci nic mówić, bo byłaś w Egipcie.
– Co ty mówisz.
Wtedy Elwira się rozpłakała i usiadła.
– Ale skąd ty to wiesz, przecież Wojtek wam nic nie mówił.
– Co ty wiedziałaś o nich.
– Tak, ale prosił, żeby wam nic nie mówić, dopóki nie wróci do Ameryki.
– Dlaczego nie powiedziałaś, że Wojtek ma żonę.
– Bo on mnie o to prosił, to oni nie żyją, a co z dzieckiem.
Na to Józef, gdy to usłyszał.
– Jakim dzieckiem.
– Przecież oni mieli córkę Sylwię.
Odpowiada Elwira do Józefa.
Józef po tym zbladł, wtedy zrozumiał, że tam w Polsce jest gdzieś córka jego brata. Natychmiast spotkali się z rodzicami i obydwoje opowiedzieli rodzicom, którzy bardzo się chwilowo ucieszyli, ale po tym bardzo zmartwili co się stało z Sylwią. W tym momencie zadzwonił Tomek z Polski przyjaciel Wojtka który Poinformował Józefa, że Wojtek zostawił testament i prawnik czeka na jego odczytanie. Wspólnie ustalili termin, kiedy przyjadą. Elwira postanowiła razem z Józefem jechać do Polski w celu odszukania córki zmarłego brata jadą bezpośrednio do firmy w Polsce i pytają Tomka, przyjaciela Wojtka
– Cześć, wiedziałeś, że Wojtek ma dziecko.
Pyta zdenerwowany Józef przyjaciel Wojtka.
– Tak.
– Dlaczego nic nie mówiłeś, jak byłem tutaj ostatnio.
– Wojtek prosił mnie o to, aby nikomu nie mówić i zachować tajemnicę. Ale. dlaczego pytacie.
– Kinga nie żyje, pochowałem ją z Wojtkiem, bo miała guza. Dlatego szukam dziecka.
Na to Tomek zdziwiony.
– To ona nie jest z wami, przecież to małe dziecko. Gdzie jest powiedzcie.
Elwira odpowiada.
– Ja nic nie wiedziałam, brat ukrył wszystko jak byłam w Egipcie. Dlatego przyjechaliśmy szukać Sylwii.
Tomek bardzo się przejął, ale w tym czasie przyszedł prawnik i zaprosił ich do pokoju w celu odczytania testamentu, który napisał po tym, jak mała Sylwia się urodziła tak na wszelki wypadek, bo bardzo kochał swoje dziecko i chciał zadbać o jej byt, jak by coś mu się stało.
Prawnik czyta.
– Ja pełni świadomy władz umysłowych, spisuję ten testament na wypadek mojej śmierci. Moją Firmę HMS POLAND oraz udziały w Amerykańskiej firmie HMS przekazuję w całości na moją córkę Sylwię oraz wszystkie nieruchomości, w tym dom w Polsce i drugi w górach oraz dom w Ameryce i mieszkanie na Manhattanie. Wiem, że mojej kochanej żonie też na tym zależy, aby nasza córka wszystko otrzymała. Wszyscy ze zdumieniem patrzyli na prawnika i na siebie, bo wiedzieli, że gdzieś jest córka Wojtka, która jest milionerem, tylko nie wiadomo, co się z nią stało, dlatego postanawiają iść na Policję zgłosić zaginięcie.
Po przyjeździe na komisariat policji Józef wyjaśnia, że nie ma nigdzie córki ich brata, którego pochował prawie trzy miesiące temu.
Policjant.
– To dopiero teraz zgłaszacie zaginięcie.
W odpowiedzi Elwira mówi.
– Ja nie wiedziałam, że brat nie żyje, bo byłam w Egipcie, potem mój chłopak zachorował i ojciec.
– Dlaczego pan to nie zgłosił w dniu śmierci brata.
– Bo nie widziałem, że ma córkę, moja siostra wszystko ukryła i dowiedziałem się przypadkiem.
– Sprawdzimy na pewno, powinna się odnaleźć. Czy wiecie, gdzie ostatnio była córka waszego brata.
W odpowiedzi uzyskał od wszystkich, że nie.
Policjant chwilę się zastanowił i mówi.
– Może rodzina od strony żony waszego brata wzięła dziecko, macie do nich adres.
Na to Elwira.
– Nie znamy jej rodziny i nie wiemy, gdzie mieszkają.
– Dobrze, sprawdzimy wszystko i damy wam odpowiedź, jak znajdziemy córkę waszego brata.
Po wyjściu z Komendy Józef mówi do Elwiry.
– To wszystko twoja wina, bo nic nie powiedziałaś, jak bym wiedział, to zabrałbym córkę twojego brata w dniu wypadku, a tak nie wiadomo, gdzie jest.
– Nie obwiniaj mnie, bo też masz w tym udział, bo nie dałeś mi znać jak brat umarł. Zawieź mnie na ich grób. Józef po wyjściu z cmentarza powiedział że idzie do domu brata. Może tam znajdzie coś, co doprowadzi go do córki brata. Elwira też jedzie z nim, ale po przybyciu zastają zamknięte drzwi i nie mają klucza, więc wzywają ślusarza, który na początku nie chce tego zrobić, ale po okazaniu dokumentów otwiera dom, w którym mieszkali Wojtek i Kinga, i są zdziwieni, wszystko wygląda tak jakby ktoś nagle wszystko zostawił, spleśniałe jedzenie na stole i kuchni ewidentnie widać, że ktoś miał tu za chwilę wrócić. Wchodzą do pokoju Sylwii, na który widok Elwira się rozpłakała. W tym momencie Józef przytula ją i mówi.
– Nie odpuszczę, dopóki nie znajdę dziecka swojego brata przysięgam.
Józef postanowił, że zostanie w Polsce, zajmie się firmą brata i zostanie w jego domu. Natomiast Elwirze kazał wrócić do Ameryki, bo tam potrzebują ją rodzice i firma. Elwira godzi się jednak daje warunek, że ma ją o wszystkim informować, nawet jak by to była najgorsza wiadomość. Józef przyrzeka jej i też oczekuje tego samego od niej i żeby informowała go o wszystkim w firmie i w domu co się dziej z rodzicami.
Koniec części drugiej
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania