Wesele
Dziś jest piąty listopada,
Panna młoda taka blada,
Stoi przed lustrzaną sobą,
I zachwyca swą osobą,
Lecz dlaczego tak zmęczona,
Sumienia wyrzutami dręczona?
Tak, to wczorajsza noc,
Pokazała swoją moc,
Z pannami zaszalała,
Nie jeden trunek obalała,
Oj, rozboli ją dziś głowa,
Taka jest małżeńska trwoga.
A w tym czasie,
Pan siedział przy szynkwasie,
I opijał swe wesele,
Wymyślając nowe cele,
A nóż może się poszczęści,
I zagryzka też się zmieści,
Tak to właśnie bywa przed weselem,
Wszystko mija się z swym celem,
Nawet teść, co święty bardzo,
Poddał się młodzieńczym harcom,
A i ciotka Ewa,
Nie robiła to co trzeba,
Siedzi w kącie mały Paweł,
Tylko on tu jest kawaler,
Obserwuje, słucha pilnie,
Stoi tak bezsilnie,
Jak naprawić ma wesele?
Czy wygłosić ma apele?
Przecież to nic nie da,
Nie przeszkodzi im zrzęda,
Mnie już też zaczyna boleć głowa,
Oj, taka jest małżeńska trwoga,
Tylko modlić się do Boga,
By szczęśliwa była droga.
Komentarze (25)
1. Lecz dlaczego tak zmęczona,
Czy sumienia wyrzutami dręczona? - Bez Czy, lepiej by się zgrywało. Tak to zdanie wychodzi za długie i przeszkadza w płynnym czytaniu.
2. Oj, rozboli ją dziś głowa,
Taka jest małżeńska trwoga. - Coś się nie zrymowało i mma mały zgrzyt.
3.A i ciotka Ewa,
Nie robiła to co trzeba, - tego, co trzeba. i znów brak rymu.
4. Mnie już też zaczyna boleć głowa,
Oj, taka jest małżeńska trwoga,
Tylko modlić się do Boga,
By szczęśliwa była droga. - głowa, trwoga - nie rymuje się.
Tak ogólnie, to jeżeli stosujesz interpunkcje w wierszu, to musisz popatrzeć, bo brakuje ci kilku przecinków.
Ogólnie tekst mi się podoba więc zostawię 4, bo jest kilka niedociągnięć. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania