Poprzednie częściwesołe

wesołe

na mojej ulicy

szczekają psy

 

nieważne czy idzie

dobry czy zły

 

na mojej ulicy

ludzie dzicy

 

rzucają wrzaski

po kamienicy

 

tłuką butelki i klną

w szambie po szyję brną

 

ja wielki gar bigosu

i wiadro gęstego sosu

 

codziennie będę żarł

czterdziestolitrowy gar

Następne częściwesołe wesołe

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • Anonim 07.09.2019

    Punkowo, epokowo wstecz. Dramat!

  • JamCi 07.09.2019

    Fietne.

  • Marsjasz 07.09.2019

    ale z ciebie wesołek.

  • Tjeri 07.09.2019

    Osiem pierwszych wersów git.

  • sensol 07.09.2019

    w sumie racja. wycinam

  • puszczyk 07.09.2019

    Do dziewiątego.
    Później jest tylko wypełniacz obliczony na efekciarstwo.

  • refluks 07.09.2019

    Nie rozumię...

  • stefanklakson 07.09.2019

    Cały był dobry, teraz to już nie to.

  • stefanklakson 07.09.2019

    Teraz już nie jest wesoło :(

  • stefanklakson 07.09.2019

    Marek Grechuta - "Szalona Lokomotywa" - elegancki album.

  • betti 07.09.2019

    Czytam do ''ja wielki gar bigosu...'', bo w tym jest wiersz, jest obraz, końcówka zupełnie oderwana.

  • Misiek 07.09.2019

    nic specjalnego ani ciekawego

  • Pan Buczybór 07.09.2019

    tak, wielki gar bigosu wystarczy do spełnienia. Podoba mi się rytmika tego wiersza i ogólna atmosfera. Naprawdę dobre.

  • fanthomas 16.11.2019

    Też dobre

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania