Poprzednie części: wesołe
wesołe
na mojej ulicy
szczekają psy
nieważne czy idzie
dobry czy zły
na mojej ulicy
ludzie dzicy
rzucają wrzaski
po kamienicy
tłuką butelki i klną
w szambie po szyję brną
ja wielki gar bigosu
i wiadro gęstego sosu
codziennie będę żarł
czterdziestolitrowy gar
Komentarze (14)
Punkowo, epokowo wstecz. Dramat!
Fietne.
ale z ciebie wesołek.
Osiem pierwszych wersów git.
w sumie racja. wycinam
Do dziewiątego.
Później jest tylko wypełniacz obliczony na efekciarstwo.
Nie rozumię...
Cały był dobry, teraz to już nie to.
Teraz już nie jest wesoło :(
Marek Grechuta - "Szalona Lokomotywa" - elegancki album.
Czytam do ''ja wielki gar bigosu...'', bo w tym jest wiersz, jest obraz, końcówka zupełnie oderwana.
nic specjalnego ani ciekawego
tak, wielki gar bigosu wystarczy do spełnienia. Podoba mi się rytmika tego wiersza i ogólna atmosfera. Naprawdę dobre.
Też dobre
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania