Poprzednie części: węzły
węzły
gwiazdka usycha od nadmiaru
nadmiaru miłosierdzia
gdy chlebem najczęściej
dzielimy się ze śmietnikiem
zatopieni w ekranach
tak bardzo puści
odbijamy sztuczne światło
mam dobre buty
pójdę posłuchać muzyki
do tamtej rzeki w której wierzyłem
że świat kocha otwarte dłonie
mam dobre buty
serce jeszcze pompuje
więc pójdę tam gdzie mnie nie było
gdzie zawsze szedłem
ze szklanej góry cudzych ambicji
do prostoty własnego szeptu
trzymajcie się
szkło drga w palcach
Komentarze (5)
Drugie "mam dobre buty " bym oddzielił. akapitem jako osobna zwrotka.
A wiesz jest dobry.
nadmiaru miłosierdzia
gdy chlebem najczęściej
dzielimy się ze śmietnikiem
zatopieni w ekranach
odbijamy sztuczne światło
mam dobre buty
pójdę posłuchać muzyki
do tamtej rzeki w której wierzyłem
że świat kocha otwarte dłonie
mam dobre buty
serce jeszcze pompuje
więc pójdę tam gdzie mnie nie było
do prostoty własnego szeptu
trzymajcie się
szkło drga w palcach
jakoś tak, powiadasz ? hm...pomyślę
''ze szklanej góry cudzych ambicji
do prostoty własnego szeptu''
Taki trochę Pink Foydowski:)→Pozdrawiam:)↔5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania