Poprzednie częściwęzły

węzły

gwiazdka usycha od nadmiaru

nadmiaru miłosierdzia

gdy chlebem najczęściej

dzielimy się ze śmietnikiem

zatopieni w ekranach

tak bardzo puści

odbijamy sztuczne światło

 

mam dobre buty

pójdę posłuchać muzyki

do tamtej rzeki w której wierzyłem

że świat kocha otwarte dłonie

mam dobre buty

serce jeszcze pompuje

więc pójdę tam gdzie mnie nie było

gdzie zawsze szedłem

ze szklanej góry cudzych ambicji

do prostoty własnego szeptu

 

trzymajcie się

szkło drga w palcach

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • IgaIga 26.12.2019
    Bardzo dobry.
  • Puchacz 26.12.2019
    Nożyczkowo bym wyciachał: 'Tak bardzo puści" i wersy 8,9,10 drugiej stofoidy.

    Drugie "mam dobre buty " bym oddzielił. akapitem jako osobna zwrotka.
    A wiesz jest dobry.
  • Jacom JacaM 26.12.2019
    gwiazdka usycha od nadmiaru
    nadmiaru miłosierdzia
    gdy chlebem najczęściej
    dzielimy się ze śmietnikiem
    zatopieni w ekranach
    odbijamy sztuczne światło

    mam dobre buty
    pójdę posłuchać muzyki
    do tamtej rzeki w której wierzyłem
    że świat kocha otwarte dłonie

    mam dobre buty
    serce jeszcze pompuje
    więc pójdę tam gdzie mnie nie było
    do prostoty własnego szeptu

    trzymajcie się
    szkło drga w palcach

    jakoś tak, powiadasz ? hm...pomyślę
  • Puchacz 26.12.2019
    Jacom JacaM Lepiej, choć cały czas pograsował bym z nożyczkami.
  • Dekaos Dondi 26.12.2019
    JacomJacaM→Mnie się podoba → a szczególnie:
    ''ze szklanej góry cudzych ambicji
    do prostoty własnego szeptu''
    Taki trochę Pink Foydowski:)→Pozdrawiam:)↔5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania