Wezwanie na interwencję
Rozlał jedno piwo na połowę, choć już od dawna nie ruszał po tym jak od pierwszego dnia ślubu robiłam mu pranie mózgu że ma nie pić!..ale jeśli rodzice jego pili i za ścianą też wszyscy to zdawałam sobie sprawę, że walczę z wiatrakami.
Ja sama jedna i 8 dorosłych ludzi pogrążonych w nałogu, to trudne ale nie niemożliwe. Robiłam co mogłam żeby zmienić ten stan rzeczy choć od teściowej słuchałam :
,,Masz tutaj dwa prawa- cicho siedzieć i się nie odzywać" natomiast od sąsiadów słuchałam : ,,ty jesteś tutaj na służbie ..ty masz się podporządkować"!
Nie dałam za wygraną, to było również życie moje i dziecka...to było moje małżeństwo. Zaczęłam od początku działać w kierunku zmiany myślenia ...
Wtedy przestał, na lata ...wszyscy się dziwili ,,coś ty z nim zrobiła"?? pytali.sąsiedzi
,,Rafuś ty w kościele?? Co się nagle stało ? " pytał go pan Marian, były pracodawca.
Pochodzę z dobrego domu u mnie nigdy alkoholu nie było pod żadną postacią, ani kropli i Chwała Panu za to!
Wspominam jednak od zerówki swoich rówieśników i ich ojców ( trzy rodziny ) którzy pracowali w lesie jako robotnicy, mój tato liczył im wypłaty. Serce się krajało kiedy te dzieci, brudne, obdarte i bez śniadania, często z wszami we włosach ...mdlały na lekcji z głodu albo przychodziły do ojca ,,panie leśniczy daj pan chleba bo tato przepił wszystko". Rodzice dawali tym dzieciom albo ich żonom całe bochenki ..choć i u nas wtedy się nie przelewało.
Wtedy też obiecałam sobie że zachowam ten obraz w sercu, obraz .. cierpienia tych dzieci :
( Marcina,Lucyny ,Beaty...i innych ):-(((
i że zawsze będę tępić alkoholizm gdzie kolwiek się pojawię. O ironio losu, trafiłam do rodziny w której jest ten problem. Męża oduczyłam...ale ten jeden raz kiedy po latach rozlał to jedno piwo na połowę i kiedy odmówiłam mu picia to wtedy wpadł w szał
i taką agresję że wezwałam policję .Zachowania niezrównoważenia psychicznego nie wynikały u niego z żadnego alkoholu bo nawet tej szklanki nie wypił a ja nawet nie tknęłam...Nie lubię piwa! Nie toleruję!
Niezrównoważenie psychiczne po zażyciu pewnych środków nie pierwszy raz obserwowałam choć za rękę nigdy nie złapałam. Od policji usłyszałam że : ,,posiadać może a tylko rozprowadzać nie może" To jest nienormalne! Posiadać może??
Nawet gdyby nie posiadał, na co mam nadzieję że więcej takich odpałów nie będzie .Ataki były potworne, potężna agresja ,potężna siła, wybałuszone oczy, wykrzywiona szczeka...Podobne zachowania obserwowałam u teściowej, choć wątpię żeby coś brała ,bardziej mi to przypomina niezróważenie psychiczne. Ataków nie da się przewidzieć nigdy, wybuchy są z niczego właściwie i nie wiele trzeba.... Czy mi się takie zachowanie podoba, oczywiście że nie! Czy sobie z tym radzę ? Tak ! ..i to coraz lepiej.:-)
Na żadną policję nie liczę nawet, no bo są do kitu...,,pani go sprowokowała" słucham??? Że co proszę?? Żenada!
Nie dajcie sobie wmówić nigdy, że to z wami jest coś nie tak. Ja znam swoją wartość i swoje życie lepiej niż ci, którym się tylko wydaje,
że wiedzą o mnie cokolwiek.
Czym niby miałabym go sprowokować? i czy to znaczy że takie zachowanie można wytłumaczyć, że jest dopuszczalne .?
Dla mnie to jest nie do zaakceptowania.
https://youtu.be/Gd7axfQRsIE?si=ww5OrfTnDnsBy05K
Nigdy nikomu nic złego nie zrobiłam, w życiu nie skrzywdziła bym nawet muchy !
Opowiadanie kłamstw na mój temat jest podłe .
Nikt nigdy przeze mnie na zdrowiu nie ucierpiał.Nikomu krzywdy nie zrobiłam.
Komentarze (35)
Życzliwość, mówi ci coś to słowo?
Ten tekst jest nie tylko jakby wyjęty z jakiegoś marginesu, ale, co dla najważniejsze, tak źle napisany, że nie wiem kto to pisał, bo już w podstawówce omawiają styl i formę, a tutaj to wszystko leży i kwiczy.
Mam wrażenie że jesteś ciągle nastawiona na hejtowanie mojej osoby...dlaczego? nie wiem i raczej nie chcę wiedzieć.
Spróbuj, najmniejsza, popracować nad tekstem, nadaj mu styl opowiadania lub miniaturki.
To jednak proza.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania