Wgląd do duszy
Czas to rzecz, która nigdy nie zostanie zdefiniowana do końca.
Nie da się go zatrzymać ani też przyspieszyć.
Każda chwila mija, nawet ta, którą chcesz wydłużyć na tak długo, jak jest to możliwe.
Za to żadna z nich nie powróci, niezależnie od tego, jak bardzo byś błagał Boga o ową rzecz.
Ludzie się starzeją.
Ich ciała słabną, a dusze się zmieniają.
Na twarzy pojawiają się zmarszczki, permanentne znaki tego, co przeżyli, a dłonie zaczynają drżeć, na symbol coraz bliższego końca ich żywota.
Miłość też się zmieni.
Nieważne, za co kogoś kochasz – dokładnie to też się jakoś zmieni.
Możesz kochać za uśmiech, za humor, czasem też za samo ciało. Jednak wszystko zblednie w jakimś stopniu i może być to już za mało.
Ostatnio myślałam o jednej rzeczy, która się nie zmienia, niezależnie od tego, czy minie sześć, a może siedem lat – a są to oczy.
Oczy, które widzą świat na co dzień, te które pamiętają momenty, które w naszych głowach są tylko zamazanymi wspomnieniami.
W nich odbija się każda najmniejsza emocja – po uśmiech aż do płaczu.
I może właśnie dlatego tak strasznie kocha się właśnie oczy, bo kiedy się w nie patrzysz, można zdać sobie sprawę, że choć wszystko kiedyś przeminie, w nich zobaczysz swoją wieczność.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania