Whiplash - przemyślenia (paradoks sukcesu)

To ci, którzy chorują na sukces – tracą siłę, zdrowie, krew, oddając się poświęceniu dla czegoś, co istnieje tylko w zakamarkach ich wyobraźni.

Dla reszty świata takie osiągnięcie jawi się jako awykonalne, dowód nadzwyczajności. To ci najzdrowsi cieszą się z małych rzeczy, szeptem mówiąc sobie: „dobra robota”. Jednak gdy usłyszy się te słowa, czy nie pojawia się myśl: „udało się, mogę odpocząć”?

 

Lecz to właśnie ci, którzy najbardziej chorują – nieustannie pogrążeni w progresji, nie potrafiący zaspokoić pragnienia, zawsze poszukują kolejnego dowodu na swoją wartość. Czy to zdrowe? Nie.

 

Dlatego mówię o nich jako o chorych. To oni są najwspanialsi, najlepsi – a jednak prawdziwego sukcesu nigdy nie odnajdą, bo sukces przestaje być celem, a staje się niekończącym się cieniem w pogoni za doskonałością.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Kamil Batko 10 miesięcy temu
    ..w pogoni za doskonałością, która nie istnieje. Poza wyobrażeniem kogoś, kto chce dowodu własnej wartości właśnie. Albo potrzebuje mieć cel działań, bo bez tego nie wie kim jest ani po co tutaj jest. Powszechnie rozumiany sukces jest chorobą cywilizacyjną wykańczającą masy. Pędzą bez świadomości, że to droga do nikąd. Dopóki nie zdobędziesz się na uczciwą refleksję to nie zauważysz tej iluzji.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania