Whiplash - przemyślenia (paradoks sukcesu)
To ci, którzy chorują na sukces – tracą siłę, zdrowie, krew, oddając się poświęceniu dla czegoś, co istnieje tylko w zakamarkach ich wyobraźni.
Dla reszty świata takie osiągnięcie jawi się jako awykonalne, dowód nadzwyczajności. To ci najzdrowsi cieszą się z małych rzeczy, szeptem mówiąc sobie: „dobra robota”. Jednak gdy usłyszy się te słowa, czy nie pojawia się myśl: „udało się, mogę odpocząć”?
Lecz to właśnie ci, którzy najbardziej chorują – nieustannie pogrążeni w progresji, nie potrafiący zaspokoić pragnienia, zawsze poszukują kolejnego dowodu na swoją wartość. Czy to zdrowe? Nie.
Dlatego mówię o nich jako o chorych. To oni są najwspanialsi, najlepsi – a jednak prawdziwego sukcesu nigdy nie odnajdą, bo sukces przestaje być celem, a staje się niekończącym się cieniem w pogoni za doskonałością.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania