Whole Time Foreigner (Cały Czas Obcy)
Ubolewając nad największą utratą,
Powodem którego były trywialności
Odtrącenie, konanie i chłód aż po kości
Życie nieznaczące kolejnego cienia potępionego.
Kłamcy żywiący się obłudą jak powietrzem,
Przyjaciele, którzy zawiedli w wahania,
Światło, które zgasło bez ostrzeżenia,
Życie, rujnujące po kawałku.
Czuję, że to nie był dobry dzień,
lecz wiem, że jest coś gorszego—
przyroda wypełniła twoją pustkę
Jak kusiciel wzywający twoje imię.
Czy nie czujesz, że wszystko nagle ma sens,
gdy twoje życie kończy się bez zapowiedzi?
Widzisz światło nadjeżdżającego pojazdu,
zmierzającego prosto w twoim kierunku.
Twoja wiara jest silniejsza, niż myślisz,
choć wciąż powtarzasz życzenie śmierci.
Żałujesz swojej przyszłości przez jedno słowo —
odwróciłem się od ciebie razem z nimi.
Nie przywiązuj do mnie uwagi, ani do ludzi, którzy cię okłamali, przyjaciół, którzy zawiedli,
światła, które zgasło, życia, które rujnuje.
Bohaterów, w których przestajesz wierzyć,
Czas, który zatrzymał się na chwilę.
W tym właśnie momencie, stojąc na granicy dwóch światów,
powtarzasz jedynie jedno słowo: warto powalczyć.
Wkradnij się w łaski śmierci— być może przeżyjesz.
Wiedz już, że żaden twój bohater cię nie uratuje.
Zmiana zmierzająca w twoim kierunku już jedzie po ciebie.
Już nadchodzą twoje obsesje.
Cały czas obcy, obcy...
Cały czas obcy.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania