Wianek
Siedzimy barwnym kołem, pod lasem
i w cieniu
Tylko Stach w słońcu jedzie wierzchem na kamieniu
Kazik obwąchuje gałązkę koniczyny
Do wianków się zabrały,jak zwykle ,dziewczyny
Wyszliśmy na wycieczkę,
bo spacer to zdrowie
Cicho tam! o czym nam pani dziś opowie?
Czy o gatunkach zboża, różnych polnych kwiatach
Czy o dalekich stronach, nietutejszych światach
Może nauczy śpiewek dawno zapomnianych
Może powie o cudach- dziwach niesłychanych
Może o dawnch wojnach, strasznych zawieruchach
A może każe nam się w serce Ziemi wsłuchać?
Z twarzą wtuloną
w trawę, w zielonawym zmroku
Będziemy nasłuchiwać biedronkowych kroków...
Ważne, wszystkie słowa upleść w mocny wianek,
Jak chabry albo maki czy polny rumianek
Połączyć, nie pogubić.
I cieszyć się nimi,
bo to wszystko cząstki naszej matki Ziemi
Komentarze (4)
No, bardzo przyjemny wiersz. Jeszcze o naturze, co mnie kupuje. :)
Bardzo miły wiersz, przypomina mi nieco poezję harcerską.
Naprawdę stare i dobre czasy mi się teraz przypomniały. Na pewno nie były idealne. Zdecydowanie żadne z czasów obecnych i niedawnych nie były doskonałe. Bo chociaż jedne mury upadały, to na ich miejsce natychmiast powstawały nowe. 5, pozdrawiam :-)
...a potem przyjdzie zły pan i ten wianek zerwie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania