Wiara
Wiara to taka dziwna sprawa,
z założenia dobro od niej wieje,
w praktyce, zamęt w świecie sieje.
Pobudza duszę jak kawa.
Ale to dlatego,
że ludzie pozapominali,
że tylko tych,
co zdrowia psychicznego zaznali,
wiara nie rozbije.
Jednak musisz uważać,
bo ona jak ogień się wije.
Może cię ciepłem nadziei ogrzać,
może skrzydeł wieczności ci dodać.
Ale gdy do paleniska wrzucisz zbyt wiele drwa,
wtedy zaczyna się szalona gra.
Ogień pożera cały las,
Liże krwawymi językami człowieka.
Zaraz skończy się twój czas,
z dymem życie w eter ci ucieka.
Kult śmierci się szerzy,
coraz więcej w niego wierzy.
Coraz więcej na cienki lód wchodzi.
Coraz więcej w rzece ryzyka brodzi.
Jeśli chcesz, to chodź ze mną,
ale wiedz, że będzie ciężko.
Nie zaznasz spokoju do dnia,
w którym zakończy się tułaczka twa.
Komentarze (5)
Ode mnie 4, wiersz ma charakter, jednak zabrakło mi trochę spójności, zwartosci mysli. Czekam na kolejne:)
cóż, wierszyk pisany na matematyce zawsze jest (po części) odzwierciedleniem mojego umysłu, który powoli zmienia się w chaos. Dzięki za komentarz c:
A mi nie zabrakło. Cholernie mi się ten wiersz podobał, przeczytałam go dwa razy. Jest bardzo prawdziwy.
Tyle że, wiara leczy z braku zdrowia psychicznego, na ile nas wyleczy, czyli samy wyleczymy, będziemy silnie w niej trwać.
Od mnie 5 :)
dzięki za komentarz :)
Cieszę się, że Ci się podobał
BólŻycia, nie ma sprawy! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania