Wiara ateisty

ateista sąsiad wciąż narzeka na mojego Boga

że mu życie zniszczył powołując go do życia

że jest bogiem krzywdy

nieprawości

i wciąż czeka aż zabierze go z tej ziemi

 

ateistów na niej jest nie miara

wciąż powstają nowe religie i wyznania

trzeba tylko dobrze patrzeć i oceniać

 

czy kto wierzy że nie wierzy

czy też wierzy w boga nieistniejącego

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Szudracz 24.04.2017
    Wierzę, że nie wierzę, a w co wierzę, też nie wiem, niedowiarkiem jestem. :)5
  • Perzigon69 24.04.2017
    Dzięki xD ja wierzę że nie wierzę w nic :')
  • pasja 24.04.2017
    Najważniejsze, żeby w coś wierzyć, bo wiara czyni cuda. Pozdrawiam
  • Pan Buczybór 24.04.2017
    Ateizm zaprzecza sam sobie. Najlepiej wierzyć w Latającego Potwora Spaghetti. 5
  • Pan Buczybór 24.04.2017
    albo w Piotra Admina Opowi (PAO)
  • Szudracz 24.04.2017
    Pan Buczybór We wiarę w potwory dam się przekonać.;)
  • Enchanteuse 24.04.2017
    I to jest paradoks . Jak w "Bóg nie umarł". Jak może niszczyć ktoś, kto nie istnieje? 5
  • NieMaBata 24.04.2017
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Latający_Potwór_Spaghetti

    Nie jestem wierzący, nie wiem dlaczego. Może wiąże się to z nieprzyjnymi wydarzeniami, gdzie mogłem liczyć tylko na siebie? Nie wiem. Po prostu nie wierzę. Wolę nie myśleć, co będzie po śmierci i nie zastanawiać się o niej, chociaż wieżę w teorię reinkarnacji.
  • NieMaBata 24.04.2017
    Piątka
  • Perzigon69 24.04.2017
    Dziękuje za wszystkie opinie i oceny tyż, zgadzam się z wami co do joty, chociaż czekałam na jakiś shitstorm... Cóż, będę próbować dalej.
  • ówczesny 24.04.2017
    Zaprawdę powiadam Ci niewiasto, nie znasz dnia ani godziny, kiedy nadejdzie shit storm)
  • riggs 24.04.2017
    Przekaz jest oczywisty, ale mimo iż cenię treść dużo wyżej niż formę, to uważam, że nad formą powinno się popracować . Bez oceny- ogólnie ok
  • motomrówka 25.04.2017
    Sąsiad nie jest ateistą, jest malkontentem, do tego wierzącym. Często się zastanawiam, dlaczego my, Polacy od urodzenia jesteśmy indoktryniwani katolicko. Jeślo nawet dziecka się nie ochrzci, to potem w przedszkolu jest religia i, jeśli dziecko nie chodzi, jest to dla niego prawie jak pręgieź, bo większość grupy jest religijna, więc śpiewa z fajną panią fajne piosenki i słucha ciekawych oplwieści, a ono siedzi w innej grupie i nie rozumie dlaczego. Dla mnie jest to taki nasz polski, katolicki marketing, ale to temat rzeka.
    Wiersz ciekawy, pogmatwany, poplątany w tej wierze-niewierze, zupełnie jak większość "ateistów", których Bóg pokarał straszliwie. 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania