wiara moją tarczą

kiedy dojdę do kwiatów jesieni

nad przepaścią nad śmiercią

by zasnąć

 

BÓG mnie wezwie po imieniu

 

demony odejdą do piekieł

gdzie ich miejsce

 

pójdę zieloną doliną

w kierunku światła

jak włosy aniołów

 

wiara moją tarczą

jest ze mną od wiosny

będę drzewem bez liści

sen o miłości się przyśni

o piątej nad ranem

 

nadzieja żyje

w nowym życiu

narodzę się na nowo

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • ireneo 3 miesiące temu
    Na pewno, jakże ktoś taki nie miałby się narodzić od nowa. Świat zapłakałby się na wieść o takiej stracie, a bóg z rozpaczy pochlastałby się na amen w pacierzu.
    A jak już powstaniesz z martwych skrobnij jaką rymowankę.
    I tak ci dopomusz buk.

    (masz tu konkurentów. Wyglądają na takich co nie cofną się przed żadnym świństwem, by cie uprzedzić dla wolnych miejsc przy sandałach boga)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania