Wiara, nadzieja i miłość

Zakochałem się w jej oczach błękitnych

Podcieniem fioletu błyszczących ukradkiem

Jej włosach złocistych splecionych starannie

Spojrzeniach rzuconych przypadkiem

 

Zakochałem się w dzień powszedni

Aby nic już nie było jak dawniej

Żebym znowu stanął przed lustrem

I zatrzymał się metr przed upadkiem

 

Zakochałem się w Tobie by siebie

Znowu chociaż przez chwilę pokochać

Żeby znowu uwierzyć we śnie

Że jutro będę mógł Cię jeszcze spotkać

 

I choć brama zamknięta na kłódkę

Mogę patrzeć na Ciebie przez kratę

Chciałbym jeszcze raz poczuć jak słuchasz

O tym co przydarzyło się latem

 

Jesteś dla mnie ostatnią nadzieją

Moją wiarą i moją miłością

Jeśli nie ma dziś nas i nie będzie

Proszę obdarz mnie choć obecnością

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • andrew24 2 godz. temu
    Pięknie

    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego dnia
  • ireneo
    Jeśli bylo, minęło, to po co ci obecność?!
    Taki szantaż emocjonalny świadczy o słabości, niestabilności osobowości.
    Na niespełnioną miłość Seneka zaleca następną miłość.
    W tym liście brak alternatywy mogącej pocieszać peela. Jest dużo o niczym przez co bezwartościowe. No bo co miałoby wynikac z tej treści?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania