wiara, nadzieja, miłość
o miłości!
największa tyś bez jakżeż uszczypliwości
ty najlepiej na świecie pielęgnujesz
dbasz o czyjeś serce, wnętrze
nigdy nie próżnujesz, nie rujnujesz
o uczucie!
dotykasz najjaskrawszym spojrzeniem
kochasz tym ujmujesz
chuchasz w niego jedynie z westchnieniem,
utęsknieniem
o namiętności!
ty żarze nabrzmiałej czułości
przykładasz usta swe
jedynie całować, przytulać chcesz
o kochanie!
niech się nam miłość a stanie
ty zasługujesz na nade wszystko
bądź zawsze mnie tylko blisko
kochaj i bądź kochanym
wielce najżarliwiej wybranym
pielęgnuj to co nosisz
i dostań w zen to o co prosisz
kochaj i wygrywaj
swoje serce nigdy nie skrywaj
ono wyniesie cię na szczyty, wzgórza
choćby była największa z kar i burza
dlatego dla ciebie ta słodko winna,
anielska róża.... 🌹
niedościgła:
o wiaro!
tyś nie bądź moją karą
zostań na mym szczycie
aż zrodzę się obmycie
i nadgorliwa:
o nadziejo!
ty nie bądź nigdy w lewo
twoją wytrwałością
stanę się z wykwintną doskonałością
gdzie trzy cnoty moralne
tam drzwi otworem sakralne
one stworzeniem nieba
złotem co mi potrzeba
one są skarbem nabrzmiałym
siłą strumienia wielce wytrwałym
którym to znając sztukę życia
jest właśnie taktem dla spożycia
Komentarze (5)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania