"Wiatr"
Chciałem znów otworzyć serce — ledwo co je uchyliłem,
A przez szparę wbiegły myśli — myśli brzydkie, natarczywe.
I choć wiem, że to nieprawda, to wydają się prawdziwe.
Nabierają mocy, tak jak wiatr zmienia się w wicher.
Demolują moje wnętrze — jak huragan mnie pochłania.
Muszę pilnie zamknąć okna i posprzątać zrujnowania.
Wierzę, że to kiedyś przejdzie i na oścież je otworzę.
Póki co nie jestem w stanie słuchać myśli w mojej głowie.
Chciałbym bardzo komuś ufać, nie czuć strachu w każdej dobie.
Póki co nie jestem w stanie, bo nie ufam nawet sobie.
Komentarze (1)
Po prostu, bez słów
Brzydkie myśli
Ludzka rzecz
Z "uf" mówisz im "precz!"
:-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania