widnieje
świt przeciąga się jeszcze
ogonami starych kotów
na przydeptanych progach
kamienic
różowo maluje horyzont
dając znak latarniom
że pora do snu
na przemarzniętych chodnikach
coraz więcej kroków
ciężkich od niewyspanych ludzi
spieszących do nowego dnia
tylko powietrze
po nocy przezroczyste
oddycha bez gęstych słów
i przekleństw
gotowe na nową porcję
ciężkich rozmów
Komentarze (5)
Same metafory (fajne) i jedno zdanie wprost: "spieszących do nowego dnia". Może pomyśl jeszcze nad tym, bo odbiega od całości. Ode mnie i tak 5.
Witaj😊może faktycznie zamienię … pomyślę 😉dziękuję!
Dobra robota. Poczułem zmęczenie, niepokój i oddech dnia na karku.
Świetny wiersz!
Dzięki!
Podoba się, ciekawy klimat stworzyłaś.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania