widnieje

świt przeciąga się jeszcze

ogonami starych kotów

na przydeptanych progach

kamienic

 

różowo maluje horyzont

dając znak latarniom

że pora do snu

 

na przemarzniętych chodnikach

coraz więcej kroków

ciężkich od niewyspanych ludzi

spieszących do nowego dnia

 

tylko powietrze

po nocy przezroczyste

oddycha bez gęstych słów

i przekleństw

 

gotowe na nową porcję

ciężkich rozmów

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Grisza dzisiaj o 7:11

    Same metafory (fajne) i jedno zdanie wprost: "spieszących do nowego dnia". Może pomyśl jeszcze nad tym, bo odbiega od całości. Ode mnie i tak 5.

  • Bernadetta12345 7 godz. temu

    Witaj😊może faktycznie zamienię … pomyślę 😉dziękuję!

  • Dominik Stefan dzisiaj o 12:26

    Dobra robota. Poczułem zmęczenie, niepokój i oddech dnia na karku.
    Świetny wiersz!

  • Bernadetta12345 7 godz. temu

    Dzięki!

  • Lotos 4 godz. temu

    Podoba się, ciekawy klimat stworzyłaś.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania