Widok z krzesła
Widok z krzesła
Biegam na palcach po wspomnieniach biegam
oczy są szkliste i podchodzą zimą
Biegam na palcach w tamtą stronę biegam
gdzie pamięć luźna i ciasne idee
/ takie lusterka które rażą w oczy
chyba dorosły i podeszły solą /
Biegam na palcach z obu brzegów biegam
a jestem w środku oparty o ciszę
skrzypią już tylko starodawne ślady
jakbym się z czasem założył o chwile.
Komentarze (5)
Za dużo tego biegania, gdyby zmniejszyć, wiersz by na tym zyskał. Te powtórzenia niczego nie wnoszą, jedynie nużą.
Ars poetica, czasem stosuję takie zabiegi.
W tym przypadku wzmocniłaś efekt biegania do tego stopnia, że wszystko inne zeszło na dalszy plan... ale skoro to najważniejsze...
Bieganie na palcach, ciche, ale może też w znaczeniu biegania po klawiaturze, w akcie pisarskim. W tamtą stronę, wspomnień, ale jakich? Bieganie częste, a więc czas ważny, ich widok ważny, więc czym się zapamiętał podmiotowi z krzesła. (biega a siedzi - w tym wypadku zdziwienie prędkością przemieszczania się, bo można chodzić, czołgać się, spacerować po minionym).
Pamięć luźna, wybiórcza... ale ciasne idee - to pejoratywne znaczenie. Zimą podchodzące oczy, szkliste... chłód, nie to nie są dobre chwile przeszłe. Rażą w oczy, dorosłe już.
Błędy młodości. Mówi się o nich, że naturalne, czas wszystko koi, więc i je wyprostuje, a przynajmniej pozwoli o nich zapomnieć.
I jest cisza, ale nadal peel biega.
Od pewnych historii bije taka siła, taka grawitacja, przyciągają. Mimo upływu lat.
Pozdro. Abi:)
Tak właśnie jest. To cała kopalnia wspomnień, czasmi ich pyl jeszcze długo drażni pamięć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania