Widok z okna
Wciąż za oknem
szary świat
blade ulice
ciągły zmierzch
pęd autobusów
ludzi zgiełk
mgliste poranki
zimny deszcz
drobinki śniegu
wiatru szum
piach na ulicach
jezdniach też
ciągle ponury
szary dzień
każdy niezmiennie
taki jest
to wciąż ta zima
snuje się
zamieć
wichura
na przemian dmie
byle do wiosny
każdy dzień
liczysz codziennie
cieszysz się
bo wkrótce ujrzysz
dłuższy dzień
słońce zaświeci
zima odleci
ptaki odżyją
usłyszysz szczebiot
już będziesz wiedział
że właśnie przyszła
wspaniała pora
wiosna nadeszła
nareszcie jest
Komentarze (6)
Początek bardzo pesymistyczny, sam nie lubię zimy i odzyskuję pogodę ducha dopiero w marcu. Sympatycznie mi się czytało:) Piąteczka za otuchę wiosny:)
Niestety nie przepadam za zimą.Byle do wiosny pozdrawiam Ewcia.
Ja tam lubię zimę, ale taką prawdziwą, im więcej śniegu, tym lepiej. Nie taką zimo-wiosno-jesień, bez śniegu, z deszczem i zielonkawą trawą na niektórych trawnikach. Może chociaż na wielkanoc trochę śniegu będzie...
Co do wiersza, to chyba dałoby się go fajnie zaśpiewać.
Ja wolę jednak ciepłe pory roku ale to kwestia gustu.Jeśli ktoś potrafi śpiewać to czemu nie warto spróbować.
Sympatyczny. Idealny do wystukania. 5
Dzięki za ocenę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania