Widzenie optyka
przychodzisz nad ranem
a może w noc ciemną
udając lekki oddech
cieniem zatrzymałeś
trudno dziś o prawdę
w tej jesiennej aurze
pozostań listowiem
i nie zasyp całej
unieś ogrom sensu
bo nie sposób naraz
w zamyślonych powrotach
zostaje bezsenność
Komentarze (9)
ostatnie wersy bardzo w moim klimacie 5
Martyno, dziękuję za ślad pod wierszem i ocenę. Pozdrawiam.
Rozwiazanie↔Delikatnie tak. Całej prawdy, raczej się nie zasypie. "w zamyślonych powrotach" może na nowo zakwitnie, pomimo "niepewności:)↔Pozdrawiam?:)
Dekaosie, dziękuję za "zamyślone powroty". Pozdrawiam ?:)
Jeden z takich wierszy, o których nie da się powiedzieć "o czym" są. Wspaniale. Z pewnością o jesieni, i choć ja nie czuję żadnych nastrojów jesiennych, to bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam ?
Żywcem o jesieni jest ten wiersz. Weleborze, dziękuję za sympatyczny komentarz:) Pozdrawiam ?
Jesień, jak każda inna pora roku, jest wyjątkowa oraz niepowtarzalna, oraz ma swoje blaski i cienie.
? ? ? ? ?, pozdrawiam ?
Piotrku, dziękuję za czytanie. Pozdrawiam ?
Brak sensu ma sens
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania