Więc jednak i tu zima dotarła

Ho ho ale zawiewa. Chłód przybiera formę tańczących śnieżynek. Ładnie jest choć trochę szaro i bojaźliwie. Zawiewa zupełnie tak samo jak w mojej głowie. Niestety domek z kart, który z taką uważnością sobie budowałam, rozpierdzielił się i teraz fruwa za moim oknem. Przyglądam się temu już nie w zadumie. Na myślenie dzisiaj nie ma miejsca. Dziś jest miejsce na radość z oblanego egzaminu na dojrzałość. Tak to jeszcze nie ten moment by być w pełni. I nie o wpływie księżyca tu piszę. Biel za oknem zwolniła uciekający czas, który snując się bez celu, ślizga się na ulicy. Pisk roześmianych dzieciaków, gwar rozmów styranych rodziców ciągnących sanki, które cudem udało się kupić. Życie się dzieje, choć wmawiano nam, że niekoniecznie. Wmawiano nam, że teraz będzie wszystko inaczej – jest dokładnie tak samo.

Tylko w mojej głowie zawiewa. Orkan spustoszył precyzyjną układankę o tym, że teraz już na pewno, naprawdę, na zawsze. I nagle moja głowa odkręcona od ciała poczuła się taka samotna. Ale przecież to nie jej wina, ani tym bardziej twoja. Nikt nigdy nie jest winny.

Kolejny głęboki oddech prowadzi mnie do źródła. Jeśli zdołam przejść przez kładkę osiągnę - tak masz rację- to znowu głowa myśli.

Lepiej by już teraz założyć czapkę, wciągnąć kurtkę i wejść na powrót w dzieciństwo. Zamknąć oczy i poczuć na twarzy, w nosie, w gardle spaliny z syrenki, do której wujek przyczepił sanki – taki kulig mało ekologiczny. Lepiej by nie pamiętać, miny mamy, kiedy wracaliśmy umorusani ale autentycznie szczęśliwi. Budzą się wspomnienia, te fajne.

Przez chwilę zapominam o domku z kart, do którego tak bardzo się przyzwyczaiłam - do uśmiechów, rozmów, przytulania. Zapominam o niepotrzebnych słowach i zamkniętym sercu. Przyglądam się temu zza okna. To wszystko tańczy wraz z wiejącym śniegiem. Kiedyś kiedy zima już minie, odejdą też wspomnienia, te które nigdy nie chcą odejść i zaciemniają to cudownie niewinne – tu i teraz.

Ho, ho ale zawiewa.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Bożena Joanna 3 miesiące temu
    Ładnie i poetycko. Pozdrowienia!
  • BarbaraM Sadowska 3 miesiące temu
    Dziękuję bardzo
  • Pan Buczybór 3 miesiące temu
    Ładne, melancholijne opowiadanie. Krótkie, ale scenka naprawdę konkretna - dobrze dobrane rekwizyty i aż czuć ciepło wspomnień, choć one do czytelnika nie należą. Klamra spajająca tekst też bardzo udane - zawierucha jak nigdy :)
  • BarbaraM Sadowska 3 miesiące temu
    Dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania