Więcej grzechów nie pamiętam
To było w Bieszczadach. Gdzie wianki płyną w zimnej wodzie strumienia.
Wiatr nie szalał a płomień ogniska czasem strzelał w niebo, rozbijając ponętne śpiewy o których nikt nie słyszał. U niej też było cicho. Czysto i niezbyt przytulnie. Z kątów pomalowanej zieloną farbą olejną izby, wychodziły dzieci. Jedno po drugim ustawiały się w szeregu. Czekały. Tutaj nie ma Mickiewicza i tatuś nie wraca strwożony losem dziatek. One drżą a miały tylko drżeć liście i poranne przebudzenia na pewno...
Wiem że moja matka straciła piękne włosy. W fabryce bombek albo pralek, gdzie płomień maszyn rozbija ponętne śpiewy o których nikt nie słyszał. Mieliśmy ojca od święta albo od przypadku, który rządził wtedy losem. Wszystkich ustawionych w jednym szeregu minionych lat z epoki o której pisał Mickiewicz.
Dziady kłaniały się w pas. Dziatki nie biegały boso. I ja nie pamiętam co śpiewałam na pochodzie pierwszomajowym.
Wiem że musiałam iść. I tylko zimna woda strumienia powtarzała cicho - kiedyś zapomnisz...
Jaka myśl zaplątała twoje włosy.
Komentarze (7)
Ponętne spiewy na poprawę humoru.
Ten Mickiewicz przypomina emblemat Mercedesa na atrapie tunningowanej brykiFSO 1500.
Mickiewicz jest dla śmiechu
Jezus Maria ! Sedno mysli poprosze.
Sedno? Wspomnienia nic więcej. I jak zwykle żal do świata że taty nie było... Niby był. Tłukę ten temat na okrągło. Może powinnam iść na terapię. :). Jedno z najgorszych wspomnień z mojego młodego życia to widok matki z dziećmi. My czyli ja i reszta harcerzyków zdobywaliśmy kolejne doświadczenia. Mieliśmy jakoś pomóc tej rodzinie. Nigdy nie zapomnę widoku biedy. I nagle pojawia się moja mama. Ona nigdy nie prosiła o pomoc. A ja nigdy nie byłam głodna. W sensie jedzenia. Byłam głodna uczuć ale na to nie było czasu. Komuna i te wszystkie zależności 🙈 głowa mnie boli. Jest za gorąco tutaj gdzie jestem.
Powinno być tłuczę, chyba :)
Świetnie oddajesz atmosferę biedy (taj materialnej i duchowej).
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania