Wieczór
przewróć cicho kartki tych mlecznych wieczorów
spopielałych kałuż drzemiących o zmroku
od świateł spłoszonych pospiesznych przechodniów
chodników wdeptanych w rosnący niepokój
niebo przecinane ostrością konarów
chmurami okłada poszarpane rany
by rankiem otworzyć nową księgę czarów
w słonecznym zachwycie nad wyczekiwanym
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania