wieczór w Kleosinie
koci wzrok przysiadł na parapecie
między mną a zachodzącym słońcem
sepia dnia
czas przechodzi turbulencje
jak zwykle jak co dzień
za narodziny chwili łyk wspomnień
na agrafce jeszcze jedna sekunda
rozmarzona jak wieczorna gwiazda
w wielkim wozie samotności
Komentarze (1)
Dobrze że tu jesteś Marek😊i dobrze , są tutaj jeszcze prawdziwe wiersze…takie stworzone przez człowieka.😉Niestety Ci których lubię poczytać przestali jakoś publikować łub rzadziej… Dusza zniknęła, Graf jakiś też mniej… polaroid rzadko… no cóż szaleństwo ogarnęło portal chyba…🤣
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania