wieje
skrzypią stare świerki
gawrony w locie składają skrzydła
kraczą
idzie zmiana
pogody skóry zapachów
podmokłe pola czekają
będzie urodzaj
na wisielców i rozwodzenie
o tym co było
źle lub wcale
/wietrzę/
skrzypią stare świerki
gawrony w locie składają skrzydła
kraczą
idzie zmiana
pogody skóry zapachów
podmokłe pola czekają
będzie urodzaj
na wisielców i rozwodzenie
o tym co było
źle lub wcale
/wietrzę/
Komentarze (23)
Nastroje jesienno-zimowe, wspomnienia, ci co odeszli i rozważania. Pogoda zapowiada zmianę nastroju.
Melancholijny wiersz, ale prawdziwy.
Pozdrowienia!
Dziękuję za komentarz!
O zobaczyłam to wszystko, super,5
Dziękuję za wizytę!
Tjeri ?
Parszywa pogoda sprzyja samobójczym myślom, dobry i celny wiersz ?
Dziękuję za komentarz!
Defetyzmem powiało. Na szczęście da się... przewietrzyc.
No mówi się, ze wieje na wisielca. Mimo to lubię. Kiedy wieje, kiedy ziemia pachnie inaczej, zapach lisci zmieniających się w wodzie. Szum deszczu w nocy.
W sumie to nawet nie defetyzmem tylko listopadem. Jeszcze chwilka :-)
Na migawkach w tv rano (oglądam dla prognozy pogody - istona dla rowerzysty) widziałam nagrania z kamer nad morzem. Czarne jak węgiel niebo, falochrony i długieee fale z białymi grzywami. Aż bolało tak chciałam takiego "wieje" na własnej skórze a nie tylko przez szkiełko. Chocby mi miało łeb urwać.
JamCi,.czasem wiatr przynosi złe (choroba fenowa powoduje wzrost przestępstw, kłótni i samobójstw). Ale taki nadmorski też lubię. I szum drzew. Jednakże powyżej ileś tam decybeli po prostu się boję. I ciężko mi ten atawistyczny lęk przezwyciężyć.
Dziękuję za koment!
Tjeri no dlatego nawet w piosence: "gdy Halny z mózgu robi kaszę".
JamCi,.dokładnie. Feny, do których Halny należy działają podobnie wszędzie gdzie występują. Ludzie robią się agresywni, depresyjni, kłótliwi. Niby oczywiste, a jednak niesamowite, jak bardzo zależymy od natury. :)
Jesienny pesymizm i zapowiedź długich wieczorów. Niekiedy samotnych i to właśnie niepokoi. Rozpamiętywanie przeszłości bywa zgubne i niebezpieczne. Mroczne twoje myśli i nie wietrz przyszłości, tylko wpuść do pokoju trochę wiatru i słońca. Bo nie tylko krakanie za oknem, ale i wróbli ćwierkanie.
Pozdrawiam cielutko.
* cieplutko
Czasem czuje się w powietrzu złe. Przychodzi z wiatrem, ale może można to także zdmuchnąć...
Dziękuję za wizytę!
Jesień kojarzy się złowieszczo, ale nie dla wszystkich☺
Są osoby, które jesienią czują się, jak ryba w wodzie :)
Wiersz trzeba przewietrzyć i wybić mu z wersów niepokój i strach.
Pozdrawiam serdecznie.
Ja akurat jesień bardzo lubię. Zimę zresztą też. A wiatr często zapowiada zmiany.
Dzięki za wizytę!
Tjeri Lubisz jesień, bo ma ona w sobie coś z każdej z pozostałych pór roku. Niczym człowiek patrzący za siebie na drogę, którą szedł.
Narrator Kto wie... Może coś w tym jest :)
Z takiej jesiennej pogody bierze się największy dylemat naszego narodu: nie wiemy kim jesteśmy naprawdę. Ten wiersz bardzo dobrze to oddaje.
Ha! Ciekawa, warta przemyślenia refleksja. Dziękuję za wizytę!
Gra słów znakomita, bo tu rzecz przede wszystkim o niepogodzie w związku.
Pozdrawiam.
Ano... dobre wietrzenie rozwiązuje wiele spraw :).
Dziękuję za komentarz!
Zapraszamy do zabawy z METAMORFOZĄ i MAGIĄ; to tematy kolejnej Bitwy na Rymy.
Piszemy do 30 listopada do pólnocy!!!
Liczymy na Ciebie Autorko! Autorze!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania