Wiele dni.
Wiele było takich dni, takich do utraty tchu.
Kiedy nie potrzebowaliśmy snu.
Przewodnikiem był nam poczciwy wiatr.
Spójrz na zdjęcia wspólny kadr.
Kiedy jeszcze nam, błogosławił świat.
Gdy nie liczyliśmy lat.
A niebo płakało gdy na zakrętach się rozmijamy.
Wiesz a my się chyba nie znamy.
A bajki, które opowiadał nam dobry los.
Dawno przebrzmiały czytane na głos.
A morał, z tego taki jest, by nie zaklinać się.
Że do końca się będzie razem.
Bo świat lubi, niszczyć życia obrazek.
Komentarze (10)
Wiersz bardzo ładny :) Jedynym czynnikiem, który przeszkadza w czytaniu jest niepoprawna interpunkcja
"Przewodnikiem był nam poczciwy wiatr"- tu nie potrzeba przecinka, podobnie jak w ostatnim wersie.
" A niebo płakało, gdy..."
"A morał z tego taki jest, by..."
Popracuj nad interpunkcją i będzie świetnie :) Na zachętę daje 5 :)
Dzięki, interpunkcja to moja kula u nogi.
Świetne rymy. Cudowny wiesz :) 5:)
Dzięki, że wpadłaś
Tina12 Proszę;)
Oh Alexa jak ja Cię dawno tutaj nie widziałm :)
Ostatnio zmagam się z brakiem weny :/
Aha rozumiem
Super wiersz
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania