Wielka miłość...
Patrzyła na jego uśpioną twarz – spał snem spokojnym, był bezpieczny, przy niej - w ich domu. Kochała go aż do bólu. Nie wyobrażała sobie, że pewnego dnia może go zabraknąć, nie poradziłaby sobie bez niego. Był dla niej wszystkim – kochankiem, najlepszym przyjacielem, aniołem stróżem, jej mężem. Nie wierzyła w miłość, dopóki go nie poznała – to on pokazał jej jak wygląda prawdziwe uczucie, jak wygląda szczęście. Nauczył ją cierpliwości i pokory, pokazał prawdziwe znaczenie kompromisu.
Jak się poznali? Przez internet, na jednym z portali dla szukających miłości. On po kilkuletnim związku bał się zaufać, ona również miała za sobą związek i pełno rezerwy dla drugiego człowieka – już raz zaufała i później bardzo cierpiała. Nie chciała popełniać dwa razy tego samego błędu. Po dwóch tygodniach wymieniania ze sobą wiadomości postanowili się spotkać. Od razu złapali wspólny język, spodobali się sobie wzajemnie. Miłość od pierwszego wejrzenia? Chyba tak.
Podoba się? Może to rozwinę.
Komentarze (3)
1. "to on pokazał jej jak wygląda..." - przecinek przed "jak"
2. "spał snem spokojnym, był bezpieczny, przy niej " - przecinek przed "przy" jest niepotrzebny, aczkolwiek ułożyłabym zdanie inaczej, żeby lepiej brzmiało. "Spał snem spokojnym, przy niej był bezpieczny"
Nie jest źle, ale osobiście nie przepadam za taką tematyką opowiadań. Zostawiam 4 ;)
Daję 4 ::)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania