Wielka miłość...cz.2
Kim byli? On biznesmen dokładnie wiedzący czego chce i potrafiący to osiągnąć, ona dopiero zaczynała określać swoje priorytety. Cechą wspólną była rodzina – dla niej i dla niego była najważniejsza i na pierwszym miejscu.
Zaręczyny? Po dwóch miesiącach od pierwszego spotkania. Czy się bali? Z każdym uczuciem połączony jest strach – przed odrzuceniem, przed porażką, przed bólem. Miłość ma ze strachem więcej wspólnego niż jakiekolwiek inne uczucie. Była szczęśliwa gdy klęczał przed nią i prosił ją by została jego żoną, jednocześnie bojąc się, że to sen. On bał się, że zostawi go dla innego.
Szczęście? Nie ma jednoznacznej definicji – dla nich to te dni, w których mogą być razem i robić wspólnie tyle fajnych rzeczy. A dla ciebie czym jest szczęście?
Komentarze (2)
1. "była najważniejsza i na pierwszym miejscu." - zamieniłabym "i na" na przecinek ;)
2. "On bał się, że zostawi go dla innego" - to zdanie jakoś nie pasuje mi do całego kontekstu... Ona ma wrażenie, że chwila jest piękna, jakby była snem, a on oświadcza się jej drżąc o to, czy nie znajdzie sobie kochanka... Odrobinkę dziwne.
3. W opowiadaniu raczej pomijamy takie słowa jak "fajnie"
Nie najgorszy kawałek. W jednej chwili nawet mnie poruszył. Zostawię więc 4 ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania