Wielka podróż Ibn Battuty... (notatka)

łagodna woń w zaułkach miast po których błądziłeś

byłeś coraz dalej i dalej od domu

na placu przy fontannie kobiety wstydliwie ukryte pod delikatną tkaniną wieczoru

jest tak cicho pusto tylko ptaki powracają z nieznanych krain i do gniazd chłód przynoszą

nikt już tą drogą nie przyjdzie

w cieniu pałacu usiadłeś i napisałeś pierwsze zdanie długiego snu...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania