Wierny pies
Na ekranie pewne nawyki
wchodzą w żyły
następna minuta zapycha płuca
płonie dusza
ona jak układanka
gdy zabraknie kawałka
serce podchodzi do gardła
kim jest
widmem co po nocy krąży
duchem co podkłada nogi
za kark łapie
by zdrętwiały stopy
ona woła
żeby napisać
wspomnieć lub odpisać
przypomina
że ktoś cierpliwy
trwa
by czuć się nie zastąpionym
tym wyjątkowym
Komentarze (4)
Ostatnio jakoś bliżej mi to tych cięższych tematów. Myślę, że temat równie ważny ❤️
Natalie↔Tekst można by przyrównać, do "wnerwionej obojętnością człowieka, szeroko rozumianej miłości''
która czasami wymaga za dużo, ale jednocześnie, ofiarowuje więcej i która potrząsa, nawet za kark łapie,
by wreszcie człowiek dał komuś, możliwość wyjątkowości, żeby ów ktoś mógł stwierdzić:
jestem komuś potrzebny i widzę sens istnienia↔tak jakoś w skrócie skojarzyłem:)↔Pozdrawiam:)↔%
?????
Dokładnie o to chodzi. Wydaje mi się, że ludzie często chcą czuć się potrzebni, co równa się też z tęsknotą, która potrafi wywoływać różnego rodzaju uczucia. W momencie, gdy natrafisz na osobę, która coś do twojego życiu wniosła np. pod względem emocjonalnym to, też chcesz czuć, że nie jesteś jej obojętny, że ona też czuje to samo. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że bardzo ciężko jest znaleźć kogoś kto wykazuje podobne zaangażowanie do drugiej strony, co jest trochę smutne. Chociaż dużo też zależy od komunikacji jaka występuje w relacji :)
kim jest
widmem co po nocy krąży
duchem co podkłada nogi
za kark łapie
by zdrętwiały stopy
Może delira?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania