Wiersz

wstałem rano

zjadłem chleb

woda w kranie

zupa w garnku

dzieci w szkole

pies na podwórku

listy w skrzynce

telefon milczy

wiatr w drzewach

cisza w domu

myśli w głowie

pustka w sercu

życie toczy się dalej

jakby nic się nie stało

jakby wojna była snem

a śmierć tylko cieniem

który zniknął z porannym światłem

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania