Palę się w mroku
Po prostu palę się w mroku.
Moja dusza – często w amoku.
Jednak nie względem innej osoby,
tylko względem siebie –
to nie wyszło z mody.
Mimo że to chore i niepokojące,
wolę blady księżyc niż słońce.
A nie jestem wampirem przecież –
tylko najzwyczajniejszym człowiekiem.
W moim życiu przychodzą koszmary,
a ja nie umiem wyrzucić tej chmary,
bo mam psychikę roztrzaskaną
i nie umiem jej skleić... zwyczajnie.
Prędzej powiem: „przepraszam, dobranoc”.
Chcę odlecieć w przepaść –
nigdy niepoznaną.
Do końca. Naprawdę. Tak do upadłego.
A za dziecka wolałam gry, medycynę i Lego.
Nie tematy śmierci i myśli okropnych,
które kłują w serce. A to coś strasznego –
ból, który uśmierca za życia ziemskiego
i wciąż bezlitośnie kopie bezbronnego.
Może wreszcie tak ułoży się,
aby „puzzli” już nie było.
By wiele spraw się ułożyło…
i wreszcie – normalnie było.
Autorka Ania Queen Black
Komentarze (12)
Taki apel... tu jest chyba kilku facetów, może a raczej niech zaczną ratować albo co... toż szkoda dziewczyny!
Święta racja! Jednej nie uratowali, i jest jak jest...
Grafomanka Wykwintne te Twoje żarty, niczym kisiel bez cukru. A tak całkiem poważnie to wiem tyle, że jest Ci nie na rękę moje pojawienie się na portalu. Jednak możesz być spokojna zupełnie jak przed operacją na otwartym sercu, bo ja nigdzie nie odchodzę. 😌🫡
Miłego dnia 😏🫡
Ania Queen Black, ależ nikt nie oczekuje twojego odejścia, ja najmniej... Pisz i baw nas!
Ciężki syf 5
Dzięki 🙂
Tutaj lubią atakować młode i ładne kobiety z różnych przyczyn 😉
Też coś takiego zauważyłem.
Kolejne fejkowe konto ?
Może na poprawę nastroju warto byłoby mieć jeszcze inne hobby niż tylko pisanie wierszy skoro taki w nich dołujący klimat. Np. hodowanie kwiatków lub uprawa działki? Polecam bardzo relaksuje, o ile coś w kolanach lub plecach nie kłuje.
Grafomanka. Nieźle Ci się zrymowało, lecz kłuje dusza, a nie ciało. Dziękuję za ukazanie potencjalnego, nowego hobby, aczkolwiek ja już dbam o roślinki, które są w doniczkach, w pokoju. Jeżeli chodzi o moją osobę napiszę tak.. Chciałabym być w wolontariacie, ale jest jak jest i nie mogę z pewnych względów. Jednak muszę przyznać, iż to dla mnie było by naprawdę satysfakcjonujące. Być może kiedyś uda mi się tam działać. W końcu nigdy do końca nie wiemy co przyniesie nam czas.
O kurcze Sokrates. Przepraszam pomylili mi się użytkownicy, wybacz. Miał być do Ciebie. Ten komentarz o kwiatach.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania