Wiersz bez wiekszego znaczenia
Stoi pod sklepem …
Stary pijaczyna
W dłoni ściska butelkę
Smutna…
Jego mina
Dookoła się …
Rozgląda.
- Może się.. dobra dusza…
Pojawi.
Wewnętrzne cierpienie
Pomoże…
Zdławić
Spragnione oczy…
Wołaj o pomoc!
Nagle wokół
Masę ma przyjaciół
Co mogą pomóc…
W nie dopuszczeniu
Do …
Kacu
Z każdym…
Kogo spotka
Słowo chce zamienić
Aby niedole swoją …
Odmienić
Bo może wreszcie…
Ktoś się zlituje !
Groszem rzuci..
Złotówki nie pożałuje!
Wtem …
chlapnie !
Znów jakiego..
„Jabola!”
Odmieni się smutna …
Pijaka niedola !
I mógłbym to na tym
Wiersz ten z puentować
...nie pisać więcej
na tym zastopować
Bo każdy w życiu…
Pijaka spotyka
Kpi z niego sobie…
Ironią…
dotyka!
Lecz życie …
Ma to w sobie
Ze dziwnie się toczy...
i każdy najlepszy
tak może się...
Stoczyć!
Komentarze (6)
Dudkowski, świetny wiersz, polubiłem tego pijaka, dlaczego? Gdyż mogę ja nim być, a... a ciężko nie lubić siebie. 5, brawo :) PS forma, forma, forma.
Dzięki... :)
Dudkowski, haha, nie znasz się na pisaniu, żart :)
Jeśli kiedykolwiek dojdę do wniosku ze znam się na pisaniu, bądź potrafię pisać to przestane to robić. Bo to sprawi ze juz nigdy nie pójdziesz do przodu bo będzie człowiek myślał ze już dotarł do mety :)
Mądre podejście, zgadzam się, że jest tyle okien do otwarcia :)
Nie mam nic do formy, jaką stosujesz (czyli te wykrzyknienia, wielokropki itd.) ale proszę, nie dawaj przed nimi spacji, bo przy takich wahaniach, gdzie raz one są, raz ich nie ma, tekst jest po prostu dosyć chaotyczny. Sam wiersz bardzo mi się podoba, zwłaszcza końcowa puenta. Poruszyłeś bardzo istotny temat. 4,5 czyli 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania