Poprzednie części: Wiersz utracony
Wiersz na kolanie
Cierpiące serce, duszo,
Jakże to piękna sprawa!
Otwieram oczy — jeno
Widzę piękno świata.
Warte były wszelkie
rany od zatrutych strzał —
czekam na więcej!
Niech najgorsza ropa się sączy.
Bo to dzięki niej teraz mogę
Przystanąć w drodze na chwilę,
Dostrzec to, na co wcześniej
serce było niewrażliwe.
Pozwalam więc jemu
spróbować złapać chwilę,
choć ono i ja wiem,
że to niemożliwe.
Niezależnie jak długo,
serce wciąż nienasycone —
zasypywane w nim dziury
zawsze będą nieskończone.
Masy ptaków w przestworzach!
Jak dobrze,
że nic mi nie broni
postać — i pisać tak
Jeszcze chwilę dłużej.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania