Wiersz nieprzyziemny ,podsumowanie

W nocy listy rosną na drzewach,

każdy liść to jedno zdanie,

którego nikt nie odważył się przeczytać.

 

Staruszka w koku zamiata księżyc

z progu czyjegoś snu,

a jej dłonie pachną zapomnianym imieniem.

 

Po mieście chodzi mężczyzna

o tysiącu twarzy

każda mówi „kocham”, ale do innego lustra.

 

Wodospady mówią cichym głosem,

że cierpienie jest tylko przejściem,

jak drzwi obrotowe w hotelu duchów.

 

A kiedy światło świtu

przeciera oczy jak szkło,

okazuje się,

że wszystko, co było prawdą,

dalej się rusza, ale nikt już tego nie widzi.

Następne częściWiersz Jerzego Utkina pt "Cienie"

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • BiałaRóża7 3 miesiące temu
    Jestem ciekawa dlaczego w Twoim wierszu nikt nie odważył się przeczytać jednego zdania z Twojego liścia?
    Nikt nie wpadł na to?
    To było z trudne do zrozumienia, do poznania i do wykonania?
    Czy lęk paraliżował chęć przeczytania.
    Czy całkiem o coś innego chodzi?

    Coś dzisiaj opublikowałam....
    Inspiracja na mnie przyszła po wirtualnej wymianie zdań z pewną osobą.
  • Pulinaaa 3 miesiące temu
    Uscislij proszę
  • Pulinaaa 3 miesiące temu
    Jaką osobą?;)
  • BiałaRóża7 3 miesiące temu
    To taka moja nadinterpretacja do Twoich słów:
    każdy liść to jedno zdanie, którego nikt nie odważył się przeczytać. Zastanawiam się dlaczego nie ma takiego śmiałka co by przeczytał zdanie z liścia a może i cały wiersz?
    Wyraziłam się jaśniej?
    🌸🌼🌷
  • BiałaRóża7 3 miesiące temu
    Miłej Niedzieli🌻☕️
  • Pulinaaa 3 miesiące temu
    BiałaRóża7 zrozumiałam:) Dziękuje Miłej zniedzii.
    Ps.Wydaje mi się ,że niektórzy czytają nieuważnie
  • Pulinaaa 2 miesiące temu
    *Niedzieli

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania