-wiersz o ...
na pniu
ściętego dnia
słońce
umiera w ciszy
potem zgładzono księżyc
jego blask turla się
w zaświatach
na publicznym niebie
znika noga lewa
potem prawa
w przeciągu istnienia
nasze życie
czas
wypadł mi z rąk
bezpowrotnie
na pniu
ściętego dnia
słońce
umiera w ciszy
potem zgładzono księżyc
jego blask turla się
w zaświatach
na publicznym niebie
znika noga lewa
potem prawa
w przeciągu istnienia
nasze życie
czas
wypadł mi z rąk
bezpowrotnie
Komentarze (2)
Tak jest kiedy Prawda się Objawia
Ciekawe. Czas, co wypadł z rąk trochę przerażający - czytam to jako moment, kiedy zaczynamy rozumieć, że już machina życia się rozpędziła, nie zatrzymamy jej ani nie zwolnimy, nie zapanujemy nad czasem. Ten pędzi na łeb na szyję, jest poza naszą kontrolą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania