Poprzednie części:  wiersz

wiersz poranny

pomarszczone chmury

wślizgują się natarczywie

między promienie słońca

 

płótno kołdry pachnie jeszcze snem

za oknem plaża pusta

bez brzegu bez zasięgu

 

w szczelnie owiniętym wierszu

listopad

nie da się odkaszlnąć

pragnę czegokolwiek

Następne części:  wiersz o nas wiersz poranny

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Grafomanka rok temu

    Jakby wymuszony, pisany na siłę, aby coś napisać... a przecież każdy wie, że idzie się w jakość a nie w ilość

  • Grisza rok temu

    A ta plaża, to nad jeziorem, nie nad morzem prawda?

  • Grain rok temu

    postaw sobie mydlaną bańkę, wiersz na opowi

  • arus1983 rok temu

    Podoba mi się pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania