Poprzednie części: Wiersz - Tytuł: Zdrada
Wiersz - Tytuł: Bóg Nieszczęścia
Tytuł: Bóg Nieszczęścia
Modlisz się do bóstwa
O bogactwo
Chwałę
Raz po radość
Nie jestem taki
Spełniam najgorsze pragnienia
Prośby wstydliwe
W tabu ukryte
Złamana noga sąsiada
Strata majątku
Moja dłoń dotknie
Każdego nieszczęśnika bez wyjątku
Następne części: Wiersz - Tytuł: Jezioro
Komentarze (7)
"Modlisz się do bóstwa,
O bogactwo
Chwałę
Raz po radość" ~ To mi się podoba, choć poprzednie podobały mi się nieco bardziej XD
No... Nie ciekawe... Poprostu moim zdaniem slabe :(
Modlisz się do bóstwa
O bogactwo
Chwałę
Raz po radość
Nie jestem taki
Spełniam najgorsze pragnienia
Prośby wstydliwe
W tabu ukryte -- ta część była bardzo dobra; 4:)
Mi się podobał, nawet mimo surowego, odartego z mięcha stylu. Bardzo ciekawie zastosowałeś arytmiczność, a jedyny rym na końcu zostawił fajne wrażenie. Fajna kreacja antyboga, który zajmuje się rzeczami przeciwnymi do swego pierwowzoru. Przeszło mi przez głowę, że chciałeś w tym wierszu zgrabnie i niestandardowo przedstawić postać Szatana. Inną moją interpretacją jest to, że chciałeś stworzyć kreacje złośliwego boga w ujęciu ludzkiego umysłu. W sensie, kiedy spotyka nas coś dobrego to ok, ale kiedy dotknie nas nieszczęście to obwiniamy za to Stwórcę. Daję 5.
*Sorry za zdublowanie słowa "fajna", nie przeczytałem komenta po napisaniu :)
Spoko, akurat ja odbiegam od kultury chrześcijańskiej zwykle szerokim łukiem. W hinduiźmie i buddyźmie czy w jakiejkolwiek innej religii bóstwa złośliwe są spychane na margines. Wykreowałem bóstwo po prostu najzwyczaj wredne, przyjmujące tylko złe życzenia.
Chodziło też oto, że ludzie wstydzą się przyznać, że skrycie życzą upadku komuś. Lub innych rzeczy : D D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania