Wierszyk drabiniasty
Zimuje na pochyłym pola, obsiana we mnie,
poprzeczniak wzdłuż drogi.
Odcięte smugi, z tafli mytej szyby przesuwa niemy
środek ciężkości. Trzymam się pasemka odkrytej skóry,
mogę odpaść i od drugiej kobiety z dzieckiem
w kołującym na ulicy wózku.
Komentarze (12)
Co za pierdoły wstawia ten typek.
Pała oczywista.
Pantofelek
Nic dodać nic ująć, dzieło, Czarnek będzie wymagał, by uczniowie w podstawówce uczyli się tego na pamięć.
Ameba, pantofelek. Ale sam myślę. Nie podpieram się ideologią słońca narodu.
Wstaw jeszcze jeden wierszyk. ha,ha!!!
Na działce mojej we wsi spokojnej i ładnej. Przypętał się do mnie czarny kot. Z racji tego, że nie ma mnie ciągle na działce, zostawiam mu jedzenie w ustalonym miejscu w celofanowym opakowaniu. On zawsze dobiera się do niego. Ja tylko później sprzątam. Nigdy nie dał mi się pogłaskać, choć nęcę go smakołykami. Nawet złowiłem w rzece Pilicy kilka płotek i krumpików. Też nie!
Żadne trzynastki, czternastki i inne socjale, nie zmuszą mnie do popierania władzy czarno-brunatnej.
Czarny kot mi to powiedział.
A gdzie Poncki, ławica byłaby w komplecie, mielibyśmy tarło pierwotniaków.
Ruchałem tjową satrą...
Poncki dno przebiłeś
Grain i dalej cie nie widać obsrańcu
Poncki Wielokrotnie kłóciłem się z Grainem, nawet ostro. Ale tak nie wolno się odzywać do nikogo.
Marek Adam Grabowski 👍
Czarny kot mądrzejszy od ciebie. Opiszę jeszcze kiedyś jego zachowanie. Może nauczysz cię coś od niego.
A może ty uczysz się tylko od kota słońca narodu. Też dobry aktor. Ciekawe ile wziął za reklamę. Biedny zniewolony kot.. ..
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania