Wierszyk retro ,wspomnienie z dzieciństwa

Idzie sobie putnik znużony polną drogą

Licząc, że inni mu w trudzie pomogą

Obok mignęła bryczka z resorowanymi kołami

Z tyłu toczy się objuczony wóz ciągnięty wołami

Pedałuje też paniczyk welocypedem

A z boku chłop na szkapie jedzie

Jadą też baby na ryczących osłach

Które kupiły po pruskich posłach

Tylko dziedzic rozsiadł się w wasągu

Wioząc pospiesznie syna do pociągu

Któż putnikowi podwiezie toboły

Jak on bez grosza, ale wesoły

Tu się prześpi w stogu siana

Aby tylko zbyć nockę do rana

Tam zatrudni się na tydzień u wdowy

Ale ucieka, bo przed nim świat nowy

Każdy na drodze ma cel wytyczony

Jeden do roboty, inny do żony

Tylko putnikowi stateczność nie w głowie

A o swej przygodzie, za łyżkę zupy opowie

Dostanie też na drogę pajdę chleba i słoniny

I dobre słowo ; Idźcie z Bogiem. Aby do zimy.

Skąd przybył i gdzie zmierza , nikt nie pyta

Nie odpowie, bo to jego tajemnica skryta.

Czy może gdzieś osiądzie i się ustatkuje

Tego on sam w myślach nie prorokuje.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • realista rok temu
    P.S. Putnik na Kresach, to ktoś jak Amerykański tramp : niemający stałego miejsca zamieszkania, związku lub celu; wędrowiec, włóczykij, obieżyświat.
  • realista rok temu
    P.S. temat " putnika" opisuje Orzeszkowa i Puszkin-То, как путник запоздалый,
    К нам в окошко застучит.Czyli po Polsku :Jak wędrowiec zagubiony , do nas w okienko zastuka). Życie na Kresach Wschodnich to cała epopeja, niepodobna do żadnej innej.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania