wieś spokojna

tu strumyk cicho płynie

wierzby liśćmi szeleszczą

świerszcz cyka w trawie

 

furman strzela batogiem

bocian na to zaklekocze

jest kwik ryk i muczenie

 

sielsko-anielsko…

 

zawyły policyjne syreny

ruszyła wielka obława

w pościg poszły ogary

 

za synem pierworodnym

ukochanym Januszkiem

co koty i psy przygarniał

------------ ! --------------

a w matczyne serce wbił nóż

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Hubert Marianowicz 2 mies. temu

    Ciekawy, poruszający i przemyślany tekst. Pozdrawiam i zostawiam ocenę 5.

  • infelia 2 mies. temu

    Hubert Marianowicz - z życia wzięte i na czasie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania