Wieś strachu 2 cz.2
Beata rozejrzała się uważnie po posiadłości po czym weszła na górę. Ola w tym czasie przeszukiwała parter. Na górze panował okropny bałagan. W jednym z pokoi Beata znalazła kolejne zdjęcie. Było na nim małżeństwo i dwoje dzieci. Samo zdjęcie było zrobione sześc lat temu.
- Ola, choć tu szybko - zawołała Beata.
- Co się stało - spytała Ola.
- Poznajesz tę rodzinę? - Beata spojrzała na nią.
- Nie, kompletnie ich nie kojarzę - odpowiedziała Ola.
Wtedy ktoś zadzwonił do drzwi.
- Pewnie sąsiad - pomyślała Beata.
Pójdę sprawdzić - stwierdziła Ola.
Gdy otworzyła drzwi stanął w nich mężczyzna z łopatą.
- Dzień dobry - powiedziała dziewczyna. - W czymś pomóc?
- Nie, ale idziesz ze mną - odpowiedział mężczyzna.
- Przepraszam, ale nigdzie z panem nie idę - zaprotestowała Ola.
- Ola kto to jest? - spytała z góry Beata.
Wtedy mężczyzna zamachnął się i z impetem uderzył łopatą Olę. Dziewczyna upadła nie żywa. Gdy Beata usłyszała hałas szybko zbiegła na dół.
- O mój Boże! - krzyknęła z przerażenia.
- To nie ode mnie zależy - powiedział mężczyzna.
- Tak, to czemu ją zabiłeś? - spytała Beata.
- Taka jest wola mojego pana - odpowiedział. - Waszą rodziną już się pożywił teraz kolej na was.
W tym momencie Beacie wszystko się przypomniało o demonie i zamordowanych rodzicach i bratu.
- Ją zabiłeś, ale mnie nie dopadniesz! - krzyknęła.
Dziewczyna zaczęła biec w kierunku mężczyzny. Gdy ten już prawie ją złapał ona prześlizgnęła się między jego nogami. Zdążyła wybiec z domu, a on już biegł za nią. Dosłownie pięćdziesiąt metrów dzieliło ją od samochodu. Już prawie przy nim była, kiedy mężczyzna rzucił w nią łopatą, a ta uderzyła ją w nogę. Dziewczyna upadła a mężczyzna nadal biegł w jej stronę. Na szczęście Beata zdołała wejść do samochodu i go odpalić. Mężczyzn złapał za drzwi ale było za późno bo dziewczyna ruszyła. Nagle jednak zawróciła i ustała na przeciw leżącego mężczyzny. Dała gaz do dechy i z wielkim gniewem przejechała po zabójcy siostry po czym odjechała.
Lud w tym czasie poszedł po radę do demona.
- Powiedz co mamy robić skoro ona odjechała? - spytał ktoś z tłumu.
- Nic - odpowiedział demon. - Ona wróci, a nawet jeśli komuś powie to i tak nikt jej nie uwierzy.CDN
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania