wieści z lokalnego konfesjonału
musisz się wyspowiadać
intymnie czeka na grzechy klecha – amator
bez jaj
ale pachnie dolce galbana
kosmetyczka naznaczyła stygmatami
krwawiącymi dobrocią
nie są w cenie
esencją świata jest brud
a padre jak wiszący Chrystus cierpi za ciebie
obmywa
Jordan poezji stał się trujący
ryby widać już tylko na samochodach
życiorysy w szkwale
a święci plują na tabernakulum...
quo vadis?
*
dopadły ofiarę psy boże
z warczeniem
choć piasek pustyni zatyka pyski
karawana jedzie dalej
Komentarze (19)
Pansowa↔Dobrze napisane i mówiąc oględnie, można się zamyślić.
Taki trochę świat, gdzie metaforycznie, ''tombak'' robi za ''złoto''
Nawet psy zapomniały o swojskim szczekaniu. Tylko warczą.
Rozumiem to bardziej ogólnie. Nie tylko, w świetle przytoczonego tła:)
Takie zdanie me:)↔Pozdrawiam:)%
Dzięki za zdanie twe :)))
Piszę najczęściej tak, aby możliwość interpretacji przez odbiorcę była jak najszersza.
Wiersz tylko nadaje kierunek. Szczegóły tworzą się w głowie czytającego.
Wykładanie kart na stół i nieudolne próby uszczegółowienia i wskazywania czegokolwiek zostawiam innym, wybitnym poetom :)
Trudno zaprzeczyć tezom wiersza, bo oparte na obserwacji, i to wielowiekowej katolicyzmu. Nie wiem, wydaje mi się, że odwołanie do "lokalnego konfesjonału" obdziera utwór z uniwersalności. To jednak jedynie moje wrażenie.
Gorzko tu, Panie, gorzko...
Pięć leci!
Gorzko.
Lokalny konfesjonał ma tu podwójne zastosowanie.
Można odbierać wartość osobista (takowa może być jednocześnie uniwersalna) i jako odnośnik do miejsca, gdzie sobie teraz pisujemy :)
Można nawet tych chętnych do poznania tajemnicy naszych grzechów znaleźć.
Podoba się, dobrze, że piszesz takie teksty, trzeba rozliczać i niech nikt nie myśli, że są od tego wyjątki.
Rozliczać trzeba wszelkie zło.
Z prawa, lewa, z dołu i z góry.
Może unikną niektórzy odpowiedzialności, ale pamięć o niegodziwościach nie może zginąć.
I w ogóle i w szczególe.
pansowa Dokładnie.
Podobają mi się dwie ostatnie. Są niewymuszone i płyną.
W pierwszej chwili myślałam, że w ostatniej o dominikanach piszesz (jakoś psy pańskie mi się skojarzyły).
Psy odnośnie karawany :)
A co jest z pierwszymi?
pansowa no wiem, napisałam o skojarzeniu z pierwszej chwili, później się układa jak trzeba.
Co do pierwszych - hmm... wymuszone i poetycko słabe. Nie potrafię uzasadnić, tak po prostu odbieram.
Tjeri no i gadaj z taką...
Odbiera i już?
pansowa cuś... Nie zawsze da się uzasadnić.
pansowa?
Bardzo, bardzo na tak...
" Jordan poezji stał się trujący
ryby widać już tylko na samochodach
życiorysy w szkwale
a święci plują na tabernakulum...
quo vadis?"... Najbardziej.
To bardzo, bardzo dzięks :)))
"nie są w cenie
esencją świata jest brud
a padre jak wiszący Chrystus cierpi za ciebie
obmywa'
Znakomite, wiersz daje do myślenia ?
Myślenie to dla niektórych taka boląca sprawa :)))
Podziękował.
ano, wiara i wiara
Ta z dużej i ta z małej litery.
amen
pieknie piszesz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania