Wieża
zbudowałeś dom wieżę
ale nie ty lecz ja
w nim się pogubiłam
było tam trochę ludzi
wpatrywałeś się
w okna szukając
w ciężkim powietrzu
dróg wyjścia
porozumienia
celu do którego
tak naprawdę
nie mogłam dojść
języki się mieszały
również gatunki literackie
z jednej z wind wyszedł wilk
nie przestraszyłam się
tropię po cichu twoje ślady
Komentarze (9)
Jak masz dojść, skoro jesteś w trakcie tropienia, a ON szuka drogi ewakuacyjnej.
Kto szuka nie...
Temat nawet dobry, wykonanie drętwe... Nie oceniam
Też się zastanawiam nad tym tekstem. Może potraktujmy go na razie jako szkic :)
koleżanka powiedziała
że napisałam drętwy tekst
poczułam się jakbym była
prostym sztywnym drutem
bądź moim kowalem
rozpal i uderz po czym zegnij
niech moje ciało będzie giętkie
żebym nie musiała
sama bawić się w wygibasy
wiem to śmieszne
ale jeśli popracujesz
zahartujesz
mój charakter będzie silny i twardy
Zainspirowałaś mnie, Martynko
Funia111
koleżanka chciała inspiracji
zapłonął atrament
wypalała się myśl na zielono
w trawie szumiał przedświt
hartuj słowa
albo zakryj od czego bolą oczy
jestem przecież słaba
jak zapałki w twoich dloniach
MartynaM Dziękuję, Martynko :)
Funia111
Ja tak sobie, bez konkretnego odniesienia...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania