Wieża z kości słoniowej... (szkic)

Stworzyliśmy piękną oazę, wyspę chroniącą nas przed bezrozumnym i szalonym światem. Zaufaliśmy potężnym murom i sztabom żelaznym zamykającym bramy naszego domu. Byliśmy niezmiennie przeciwnikami zła, które stało się najwyższym, panującym prawem.

Gromadząc liczne dowody przeciwko jego twórcom, podważaliśmy pozornie absolutną i niezaprzeczalną logikę bezprawia…

Gdyż nasza logika była niespotykanym dotąd poszerzeniem istniejącego świata - radosnym poznaniem… a może jego rozbiciem? Uważaliśmy, że wszędzie przepływa nieuchwytny strumień myśli….

Taka była nasza prawda!

Strumień myśli zapisany w matematycznym porządku naszej biblioteki, jej zakamarków, kolumn i korytarzy…

Obawiamy się jednak, że świat oglądany tak głęboko i wnikliwie, jak tylko potrafi ludzki umysł, nie stanowi potwierdzenia, ani zaprzeczenia żadnego z systemów….

Nie daje odpowiedzi na nasze pytania…

Dumni jesteśmy, że przez tyle lat nie porzuciliśmy tego, co nam powierzono - zachowaliśmy bezcenne dzieła sztuki, pisma filozofów….

To prawda, bramy naszego domu zawsze były zamknięte…Tylko w ten sposób potrafiliśmy wyrazić nasz bunt przeciw „ absolutnej rzeczywistości”...

Teraz wiemy, że musimy powrócić do początków wątpień, wszelkich wątpień …. I nasz dom na zawsze opuścić…

---

Niech ruiny tego miasta zachowają pamięć…

--------------------------------------------------------------------------------------------

Myślę, że co pewien czas trzeba opuszczać z takim trudem zbudowany nasz " NOWY WSPANIAŁY ŚWIAT"....

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Moews godzinę temu

    Myślałem raczej o Kastalii z powieści Hermanna Hessego "Gra szklanych paciorków" (Das Glasperlenspiel)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania